16 sierpnia 2012

,,Dzieci lampy i kobra królewska" P.B.Kerr - recenzja

Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2009
Format : Książka
Ilość stron: 392
Półka: posiadam
Do kupienia: Merlin, Gandalf

Rodzeństwo John i Filippa Gaunt z pozoru wydają się normalnymi dziećmi. Prawdę o ich dalszym losie zna ich matka i bliscy krewni. Bliźnięta nie są zwykłymi ludźmi, lecz dżinnami. Swoje pierwsze urodziny obchodzą po wyrwaniu ludzkich zębów mądrości. Na przyjęciu urodzinowym mogą pojawić się tylko inne dżinny, nie może być ludzi. Ich przyjaciel, Dybuk bierze udział w bardzo niebezpiecznej akcji wykradnięcia pewnej szkatuły. Kolega wraz z ojcem zostają zamordowani, a Dybuk ucieka z jednym obrazkiem. Na początku nic nie wzbudza niczyich podejrzeń. Dopiero, gdy trzymają go nad ogniem obrazek zmienia się w rzędy węży, które coś oznaczają, lecz młodzi poszukiwacze jeszcze nie wiedzą co. Czy gdy odkryją tajemniczy szyfr uda im się uratować pozostałe dżinny przed podporządkowaniem ich ludziom z kultu Ośmiu Królewskich Kobr, które odrodziły się po setkach lat? Czy uratują Pana Rakszaszasa, który został uwięziony przez ludzi? 


Książka należy do gatunku przygodowo- fantastycznych, choć jednocześnie możemy dowiedzieć się kilku faktów ze świata nauki. Jest bardzo wciągająca. Akcja toczy się dwuwątkowo. Czyta się ją w miarę szybko. Mogę polecić ją zarówno młodym czytelnikom, jak i nastolatkom. Uważam, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie ;)

Moja ocena : 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz