piątek, 31 sierpnia 2012

,,Eldorado" Marek Probosz - recenzja

Wydawnictwo: Stentor
Data wydania: 2008
Format : Książka
Ilość stron: 40
Półka: posiadam
Do kupienia: Merlin, Gandalf


Pewien mały chłopiec mieszkał w mieście, nie było wtedy żadnych komórek, komputerów , żadnych nowinek technicznych. Cukierek był w tamtych czasach luksusem. W ich wiosce mieszkał pewien mężczyzna, staruszek, który przesiadywał przed drzwiami swojego domu. Chłopiec otrzymał od niego cukierek i zaczął go nazywać Słodkim Wujaszkiem. Mężczyźnie pewnej nocy przyśniła się wspaniała kraina Eldorado, lecz rano nie był pewny, czy ona naprawdę istnieje. Obawiał się, czy się tam udać. Wtedy cała wioska zaczęła by się z niego naśmiewać. Po kilku tygodniach udał się tam, gdzie uzyskał złotą kukurydzę. Nie miał jednak nikomu o tym mówić, a pojedyncze ziarnka kukurydzy miał sprzedawać w okresie biedy. Czy staruszek dotrzyma obietnicy? Czy nie powie nikomu o Eldorado? Czy kukurydza naprawdę jest złota?


Pierwszy raz spotykam się z twórczością tego pisarza, lecz muszę przyznać, że ma prawdziwy talent pisarski. Książkę czyta się szybko, co jakiś czas są duże wyraziste obrazy. Jak dla mnie małym minusem jest tło, na których pisana jest fabuła książki. Przez ten deseń za bardzo nie widać , co jest napisane. Pomimo tego książka bardzo mi się podobała i mogą ją polecić dla rodzin z małymi dziećmi, jako czytadło na dobranoc :)

Moja ocena : 8,5/10

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu


2 komentarze:

  1. Nawet przed przeczytaniem Twojej recenzji skojarzyło mi się to z dziećmi :D
    Szkoda, że nie mam młodszego rodzeństwa :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, może jakiś krewny się znajdzie ;)

      Usuń