31 sierpnia 2012

,,Fundacja dobrego diabła" Agnieszka Wiszniewska - Matyszkiel - recenzja

Wydawnictwo: Stentor
Data wydania: 2008
Format : Książka
Ilość stron: 208
Półka: posiadam
Do kupienia: Merlin, Gandalf 

Mama Szymka przed jego urodzeniem nie miała specjalnej pracowni malarskiej. Wszystko zmieniło się, gdy dowiedziała się, że na świat ma przyjść jej syn. Zaprosiła wtedy wszystkich swoich znajomych, aby ogłosić im szczęśliwą nowinę. Miejsca jednak było za mało dla gości, ale za to pkój miał 4m wysokości. ,,Wujkowie" przynieśli więc drabinę i każdy usiadł na innym szczeblu. Potem wyprosili panie i zrobiili przemeblowanie w pokoju. W pewną sobotę Szymek z mamą postanowili namalować obraz przedstawiający ich dom. W pewnym momencie zawołał ich tata na jajecznicę, nie sprzątali farb, gdyż mieli zaraz wrócić. Zanim jednak to nastąpiło kot Behemot wziął wylał różne farby na obraz, a przy okazji sam się ubrudził. Postanowili nazwać nowe dzieło ,,Marzenie". Obraz nie był na sprzedaż, proponowano za niego nawet 300 tysięcy złotych. Matka stała się sławna i sprzedała pozostałe obrazy. Czy przeprowadzą się do nowego domu? Czy Szymek znajdzie się w cudownej krainie, która pomaga głodującym? Czy behemot przeżyje tą przygodę?


Agnieszka Wiszniewska-Matyszkiel pomimo tego, że z zawodu jest matematykiem pisze bardzo ciekawe książki. W ,,Fundacji dobrego diabła" jest dużo homoru, można się pośmiać, niektóre sytuacje są bardzo zabawne. Książka jest napisana w sposób ciekawy, prosty, trochę komiczny. Czyta się ją błyskawicznie. Dobrym pomysłem jest zastosowanie obrazków tuż obok treści, co wpływa pozytywnie na wyobraźnię czytelnika. Książka nadaje się dla dzieci w wieku szkolnym.

Moja ocena : 9,5/10

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu


2 komentarze: