30 września 2012

,, Cienie przeszłości" Penny Jordan - recenzja


Wydawnictwo: Harlequin Enterprises
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 492
Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfMerlin, Matras
Penny Jordan od najmłodszych lat uwielbiała wymyślać bajki na dobranoc, gdzie główną bohaterką była oczywiście jej siostra. Później zaczęła pisać romanse, pisze w otoczeniu 4 psów i 2 kotów .

Leo i Wilhelm byli braćmi, od zawsze było wiadomo, że drugi z nich przejmie firmę farmacetyczną po ojcu, Hessler Chemie. Starszy mężczyzna jednak zmarł, a jej nowym właścicielem stał się Leo. Wilhelm uważał, że wszystko było ukartowane, a brat przekupił ojca przed śmiercią, gdy przebywał z nim w ostatnich chwilach życia. Sejf był otwarty. Mężczyzna znalazł w nim artykuły o firmie farmaceutycznej, która wykorzystywała aliantów do celów eksperymentalnych. Nie rozumiał, co to miało wspólnego z jego ojcem. W dokumentach pojawiała się nazwisko Carey'a, który miał związek z firmą doświadczalną. Dodatkowo rodzic miał zapisane dane z tych eksperymentów. Ojciec znęcał się nad matką, a synowie traktowali ją z pogardą i okrucieństwem. Leo postanowił zatrzymać informacje do siebie i samemu rozwikłać zagadkę. Czy mu się to uda? Jak Wilhelm zareaguje na testament ojca? Dlaczego mężczyzna zmienił go po śmierci żony ?

Było to już moje kolejne spotkanie z twórczością Penny Jordan. Czytałam wcześniej ,,Francuski pocalunek", romans, ale nie płytki, pełny zaskakujących zwrotów akcji. Z ciekawością podeszłam więc do ,,Cieni przeszłości" i nie zawiodłam się. Lektura w sam raz na niedzielne popołudnie, można się zrelaksować.

Powieść jest napisana językiem prostym, zrozumiałym dla przeciętnego czytelnika. Czyta się ją szybko, przyjemnie, doskonale odpręża, nie jest przewidywalna i to jest w niej bardzo fajne. Fabuła jest nietuzinkowa. Serdecznie polecam wszystkim miłośniczkom romansów, jak i powieści z wartką akcją !

Moja ocena : 9/10

Za egzemplarz książki dziękuję 



12 komentarzy:

  1. zachęca do siebie
    a okładka bardzo mi sie podoba
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wysoka ocena. Widzę, że muszę się za tą książką rozejrzeć. ;)

    A zimę lubisz?

    OdpowiedzUsuń
  3. O ho ho 9 punktów, do czegoś zobowiązuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam, chociaż do tej pory nazwisko autorki kojarzyło mi się z średnimi romansami. Muszę zmienić swoje nastawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czasem zazdroszczę ci takich niedzielnych popołudni ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ci zazdroszczę czasu z Ignasiem :)

      Usuń
  6. Świetna recenzja. Z chęcią przeczytam tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń