22 września 2012

,,Nieznane przykazanie" Marek Meissner - recenzja


Wydawnictwo: SOL
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 368
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin, Matras


Marek Meissner z wykształcenia jest filologiem angielskim. Do jego dorobku można zaliczyć przetłumaczenie połowy ze 154 Sonetów Szekspira. ,,Nieznane przykazanie" to jego pierwsze dzieło, będące zarazem debiutem.

Mark Wells to mężczyzna, których nie spotyka się na codzień. Jest młody, przystojny, bardzo prężnie działa w branży dziennikarskiej. Ma żonę Christine, której każdy mu zazdrości. Jednak z dnia na dzień wszystko zmienia się o 180 st. Żona od niego odchodzi do jednego z najbogatszych ludzi w kraju, Blunta. Jego przełożony zaś zleca mu napisanie artykułu w bardzo krótkim czasie o Ronie Greenie, autorze kontrowersyjnej książki, podważającej autorytet Watykanu , pt. ,,Nieznane przykazanie". Jak się okazuje rodzinka skrywa mroczną tajemnicę, gdzie ważną rolę odgrywa szatan. Aby było weselej Leon Moreno, wierny sługa Constancji Green sprowadza do domu młode, samotne kobiety, które nie mają rodziny i bliskich znajomych w Bostonie. Zbieranie wiadomości do artykułu okazuje się o tyle trudne, że wszyscy sąsiedzi nabierają wody w usta. Wówczas do pomocy zgłasza się fotoreporterka Carla, która od dłuższego czasu jest szaleńczo zakochana w Marku... Co wyniknie z ich związku? Czy, grzebiąc w przeszłości spowodują lawinę nieszczęśliwych wypadków? Jaką rolę odegra w tym Watykan?

,,Nieznane przykazanie" mimo, że jest to debiut literacki Pana Marka Meissnera to bardzo fajny kryminał w sam raz na jesienne wieczory. Ciekawa fabuła, zaskakujące zwroty akcji to chyba elementy, które zachwycą każdego czytelnika. Nic nie jest tak oczywiste, jakby się mogło wydawać. Na każdym kroku Carli i Markowi grozi niebezpieczeństwo i śmierć...

Powieść rozważa kwestie wiary chrześcijańskiej, jak i obecność w tym wszystkim ,,władzy" w Watykanie. Duchowni uważają tam, że Mark i Carla, ale także duchowny Andrew są chorzy psychicznie i powinni się leczyć, a nie insynuować, że opłatki są nasączone narkotykiem, przez który do ciał duchownych przenika szatan, który prowadzi ich do samobójstwa, jak to było w przypadku sąsiadki Państwa Green, Pani Harper.

Co ciekawe, wszystkie pokojówki, czy też pomoce domowe zatrudnione w tym nawiedzonym domu zachodziły w ciążę, a następnie popełniały samobójstwo, choć gazety rozpisywały się o tym, że prawdopodobnie za każdym razem nie robiły tego z własnej woli. I faktycznie okazało się to prawdą. Dziewczęta były przez cały czas faszerowane LCD albo innymi składnikami, które je otumaniały. Ich dzieci były zabijane, a następnie poprzez spalenie na stosie oddawane w ofierze... szatanowi !

Constancja ma powiązania też w świecie policyjnym, gdzie śledczy Ramirez współpracuje dla niej. Na eucharysti Bożego Narodzenia, gdzie prawosławie i chrześcijaństwo mieli się połączyć z pomocą wina eucharystycznego planowała niespodziankę, niekoniecznie miłą dla wysłanników Kościoła.

Podsumowując polecam tą mroczną historię wszystkim miłośnikom kryminałów. Zarówno młodzi, jak i starsi czytelnicy znajdą w niej coś dla siebie.

Moja ocena : 9/10

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu 



Recenzja ukazała się także na Merlin.pl i Empik.com

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam kryminały, nazwisko autora ejst coraz popularniejsze, a ja go jeszcze nei czytałam, a szkoda:)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny pomysł na bloga,ogólnie uwielbiam czytać,a ty piszesz świetne recenzję,więc będę zaglądać częściej.
    jednak co do tej książki-nie zaciekawiła mnie za bardzo.Poczekam na inne recenzje,albo przeczytam poprzednie^^
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No możesz przeczytać poprzednie lub poczekać na nowe :)

      Usuń
  3. Jak zwykle kusisz i to skutecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem jeszcze do niej przekonana. Może jak przeczytam kolejne pozytywne recenzje to po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń