4 września 2012

,,Tajemnica pustyni" Iris Johansen - recenzja


Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2008
Format : Książka
Ilość stron: 304
Półka: z biblioteki
Do kupienia: Gandalf, Merlin, Matras


Kilmer uciekał przed zabójcami, którzy chcieli go uśmiercić. W ostatniej chwili zdążył wyciągnąć granat, który zatrzymał pościg. szybko udał się do helikoptera, który już na niego czekał i odleciał. Ze sobą miał pewien woreczek z dwoma szmaragdami na wierzchu...Grace i Frankie mieszkały wraz z Czarlim, który przygarnął je, gdy dziewczynka miała pół roku. Matka miała darmowe mieszkanie w zamian za ujeżdżanie koni i sprawienie, żeby farma zaczęła przynosić dochody. I tak też się stało. Teraz Frankie miała już 8 lat i chciała brać udział w konkursie jeździeckim. Dodatkowo grała też na fortepianie. Matka uważała, że dziewczynka musi być wytrzymała, gdyż życie nie będzie dla niej lekkie. Nie chciała wyjawić jednak swojej przeszłości przed pojawieniem się na farmie. Niedaleko nich mieszkał Robert, który miał za zadanie ją chronić. Pewnego dnia znalazł w swoim samochodzie zdjęcia dwóch białych koni o niebieskich oczach. Jego szef zrozumiał to, jako znak. Co to oznacza? czy coś zagraża życiu Grace i Frankie? Przed czym uciekają? Jaką tajemnicę kryje kobieta?

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z twórczością tego pisarza, a na książkę natrafiłam przez przypadek w bibliotece. Mimo wszystko nie żałuję tego, że ją przeczytałam. Jest napisana w sposób lekki, zagadkowy, nie można domyślić się, co wydarzy się w dalszych rozdziałach, co jest niewątpliwie jej atutem. Poza tym jest tam też wątek kryminalny, który bardzo lubię. Myślę, że książka ta spodoba się fanom kryminałów, ale nie tylko :)

Moja ocena : 9,5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz