1 października 2012

,,Między ustami a brzegiem pucharu" Maria Rodziewiczówna - recenzja

Wydawnictwo: MTJ Agencja Artystyczna
Data wydania: 2010
Format : Książka
Ilość stron: ?
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin

Maria Rodziewiczówna to jedna z najbardziej znanych polskch autorek. W czasie I wojny światowej i po jej zakończeniu brała udział w akcjach opieki nad ofiarami wojny. W swoich powieściach poruszała problem powstania styczniowego oraz podkreślała wartość i potrzebę intensywnej pracy. Pisała też o problemach kobiet.


Wentlz i Aurora stanowili wspaniałą parę, nie afiszowali się ze swoim związkiem, gdyż nie bardzo wypadało. Szukano już kandydatki na żonę dla mężczyzny. On jednak nie był zainteresowany małżeństwem. Gdy wracał do swojego majątku zauważył swojego przyjaciela, barona, który chciał skraść pocałunek pewnej kobiecie. Nieznajoma jednak nie chciała do tego dopuścić i poprosiła, aby Wentlz odprowadził ją do jej pokoi, co też uczynił. Przedtem jednak pokłócił się z baronem, którego wyzwał na pojedynek. Mężczyzna zarzucał hrabiemu, że jest pół Niemcem, gdyż jego matka była Polką. Wentlz odprowadził nieznajomą, jednak nie dowiedział się, jak się nazywa. Postanowił ją odnaleźć. Następnego dnia odbył się pojedynek, obydwaj mężczyźni zostali ranni. Kto został zwycięzcą? Czy Wentlz odnajdzie nieznajomą i dowie się czegoś więcej o jej pochodzeniu? W jaki sposób ciotka zaaranżowała mu małżeństwo i kogo wyznaczyła na jego przyszłą żonę?

Książka opowiada o czasach wojny, a głównym tematem fabuły staje się miłość Wentzla do nieznajomej Jadwigi. Dla kobiety będzie musiał się zmienić, lecz czy mu się to uda? Dowiedzcie się sami.

Jezyk powieści jest zrozumiały dla przeciętnego czytelnika, utwór czyta się szybko, jest wciągający. Występują w nim pojedynki, co bardzo mi się podobało, gdyż lubię ten motyw  w powieściach.

Fabuła jest trochę przewidywalna. Już na początku można domyślić się, że główny bohater będzie z nieznajomą, która skrywała w sobie jakąś tajemnicę.

Już sama okładka zwraca naszą uwagę, mi się bardzo spodobała, dlatego ją kupiłam. Jest to pierwszy tom 24-tomowej powieści. Ja nie sięgnę już po więcej.

,,Między ustami a brzegiem pucharu" to fantastyczna książka na jesienny wieczór. Doskonale można się przy niej odprężyć i zagłębić w przygody ludzi żyjących dawno temu.

Moja ocena : 8/10

Książka została przeczytana w ramach wyzwań czytelniczych - temat wojna i literatura :


6 komentarzy:

  1. Lubię twórczość Rodziewiczównej :) Między ustami czytałam, bardzo mi się podobało.
    Ogólnie lubię klimaty tamtych lat.
    Tak samo jak powieści z czasów wiktoriańskich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka stoi na półce, a mnie oczywiście brak czasu do czytania :))) Ale jak widzę znowu w bibliotece mamy to samo :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń