22 października 2012

,,Pachnidło. Historia pewnego mordercy" Patrick Suskind - recenzja

Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 256
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin, Matras

Patrick Suskind swoją karierę pisarską rozpoczał w Monachium. Powieść ,,Pachnidło" przyniosła mu prawdziwą sławę. Za jej napisanie otrzymał nagrodę im. Gutenberga. Powieść ta została także sfilmowana.

Matka Jana była młodą kobietą, nie za bardzo chorowała. Chciała przeżyć jeszcze 5, 10 lat. Myślała, że Jan, jak i jej pozostałe dzieci urodzi się martwy. Tak się jednak nie stało. Urodziła go na straganie, gdzie pępowinę odcięła nożem od ryb, a następnie zemdlała. Gdy znaleźli ją ludzie nie od razu zauważyli żyjącego noworodka. Kobieta przyznała się do zabójstwa pozostałych dzieci i została stracona przez kata. Dzieckiem zajął się ksiądz, a następnie mamka, która jednak go oddała, gdyż za dużo jadł i nie pachniał, jak niemowlak. Mężczyzna też nie chciał mieć z dzieckiem nic wspólnego, więc oddał go do mamki, która mieszkała z dala od niego. Kobieta zajmowała się dzieckiem przez 8 lat. Sama nic nie czuła, gdyż mąż uderzył ją pogrzebaczem i straciła zmysł powonienia. Co stało się z Janem po 8 latach? Gdzie się podział? W jaki sposób zaczął produkować perfumy?

Książka pod względem fabuły jest nietuzinkowa. Jeszcze żaden z bohaterów powieści, które czytałam nie miał wyostrzonego węchu. Potrafił wyczuć, gdzie są pieniądze i inne trudne do zlokalizowania przedmioty. Każdy łączył to z jasnowidzeniem, a nie szczególnym zmysłem powonienia.

Wiele słyszałam o tej książce i też w głównej mierze w tego powodu po nią sięgnęłam. Dzieło zbiera bardzo wysokie noty, ja oceniłabym je, jako średnie. Historia sama w sobie mnie zachwyciła, jednak z każdą kolejną stroną książka coraz bardziej mnie nużyła. Jednocześnie byłam ciekawa dalszych losów bohatera i nie moglam jej odłożyć, nie przeczytawszy do końca.

Język jest zrozumiały. Gdy czujemy książkę sami czujemy zapachy, które się w niej znajdują. Jak do tej pory zdażyło mi się to tylko podczas oglądania jednego filmu.

Akcja toczy się w XVIII wiecznej Francji, więc możemy poznać dokładniej realia panujące w tamtych czasach.

Ogółem książka nie jest najgorsza, lecz czytałam lepsze. Nie przeraża swoją obszernością, dzięki czemu można z nią spędzić jedno miłe popołudnie.

,,Pachnidło. Historię pewnego mężczyzny" polecam wszystkim miłośnikom powieści fantastycznych z wątkiem kryminalnym. Nie radzę czytać okładki, gdyż wtedy ominą nas wszystkie niespodzianki związane z czytaniem książki.

Moja ocena : 7/10


23 komentarze:

  1. oglądałam film - robi wrażenie, natomiast książki nie czytałam, może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam, może być, choć na kolana nie powala:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam książkę, wstrząsająca, ale bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam dawno temu. Raczej średnio ją odebrałam. Chętnie bym jeszcze raz zatopiła ząbki w tej książce. Ciekawa jestem czy teraz wypadła by lepiej czy gorzej. W końcu gust się zmienia:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie czytałam, ale oglądałam film ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja polecam oryginał dla uczących się niemieckiego ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, że już przeczytałaś ?

      Usuń
    2. Widzę, że zapomniałaś iż wcześniej pisałam Ci już komentarz w innej notce ,że mam już Pachnidło za sobą ;)

      Usuń
    3. No tak, nie jestem w stanie wszystkiego zapamiętać :)

      Usuń
  7. Gdzieś już czytałam recenzję tej książki i pamiętam, że była ona całkiem pochlebna.
    "Urodziła go na straganie, gdzie pępowinę odcięła nożem od ryb, a następnie zemdlała." Emmm... :D Jakoś tak ten nóż od ryb utkwił mi w pamięci po przeczytaniu całości. :D
    Ale książka może być całkiem ciekawa. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam, mam trochę odmienne zdanie :) Ale o gustach się nie dyskutuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam, fajna książka jednak zgadzam się nie powala na kolana aż tak bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To jeden z niewielu przypadków gdzie książka jest o wiele słabsza od filmu...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nareszcie ktoś, kto się ze mną zgadza - książka nie powala, choć owszem, jest interesująca :)

    OdpowiedzUsuń