14 listopada 2012

,,Igrzyska śmierci" Suzanne Collins - recenzja

Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 352
Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfMerlin, Matras

Suzanne Collins swoją pisarską karierę rozpoczęła w 1991 roku jako twórczyni telewizyjnych programów dla dzieci.
Zanim stworzyła bestsellerową powieść "Igrzyska śmierci" będącą pierwszą częścią trylogii o mieszkańcach futurystycznego państwa Panem, napisała kilka bajek i opowiadań, a w końcu zasłynęła pięcioczęściowym cyklem kronik o podziemnym świecie i Gregorze - chłopcu, który odkrywa nieznane nikomu obszary.
I ta seria, i "Igrzyska śmierci" przez wiele tygodni utrzymywała się na liście bestsellerów "The New York Times", zyskując fantastyczne recenzje zarówno krytyków, jak i czytelników.


Katniss Everdeen to główna bohaterka książki, która w wieku 11 lat straciła ojca. Matka miała miesiąc na znalezienie pracy, jednak nic nie robiła w tym czasie. Dziewczyna sama musiała zająć się utrzymaniem domu - matki i siostry. częśto chodziła ze swoim kolegą Gale'm do lasu, aby zdobyć coś do jedzenia. Ewentualnie też sprzedawali swoje zbiory, aby mieć pieniądze. Właśnie miały odbyć się dożynki, tzw. Głodowe Igrzyska, w czasie których wybierano 24 młode osoby w wieku od 12-18 lat. 12 dziewczyn i 12 chłopców. Walczyli oni ze sobą o przetrwanie, przez siedemdziesiąt kilka lat tylko dwie osoby to przeżyły. Osoby biedniejsze miały większe szanse na wylosowanie, gdyż dobywało im losów, gdyż brali pomoc od pomocy społecznej. Wylosowano Prim, młüodszą siostrę Katniss...

Dużo słyszałam o tej książce. Zdania były podzielone, więc sama postanowiłam przekonać się, jakie wrażenie ta pozycja wywrze na mnie. Szczerze powiem, że średnie. Podobała mi się, choć nie zachwycała.

Książka napisana jest jężykiem zrozumiały,, czyta się ją w miarę szybko, wciąga. Fabuła też była oryginalna, nie czytałam nigdy książki o podobnej tematyce.

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Być może jeszcze kiedyś sięgnę po jej inne pozycje.

,,Igrzyska śmierci" to pierwsza część trylogii. Być możę sięgnę po więcej, nie jestem przekonana.

Pozycję polecam wszystkim miłośnikom twórczością Suzanne Collins oraz tym, którzy chcą wyrobić sobie własne zdanie o książce.

Moja opinia : 7/10


18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Nie dziwię sie, wszędzie o niej głośno ;)

      Usuń
  2. Ja też mam tę książkę na uwadzę.:D

    OdpowiedzUsuń
  3. książki nie czytałam, natomiast byłam w kinie na filmie (kiedy w takim małym miasteczku jak moje leci coś ciekawego w kinie, to po prostu WSZYSCY idą, bo nie wiadomo kiedy będzie następna okazja ;p ) . film mi się podobał, ale nie będę czytała książki po filmie, bo to po prostu bez sensu. a do kolejnych części mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. spoko blog obserwuje i zaprazsam http://peaceandloff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja czytam trzecią już część tej trylogii. Nie jest jakaś rewelacyjna ale bardzo fajnie się ja czyta. No i fabuła sama w sobie ciekawa i zaskakująca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cały cykl już za mną i bardzo mi się podobał:). Podobnie było z filmem.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam film, świetny był, domyślam się, że książka musi być jeszcze lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja film oglądałam, bardzo mi się podobał. Książka jest pewnie lepsza, poluję na nią aby kupić całą trylogię ;)

    OdpowiedzUsuń