26 stycznia 2013

,,Dlaczego płaczesz blondynko?” Ryszard Kozicki

Wydawnictwo: Marpress
Data wydania: 2006
Format : Książka
Ilość stron: 278
Półka: posiadam
Do kupienia: Marpress, Matras


To już kolejna pozycja z czasów II wojny światowej, którą miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie.  Ryszard Kozicki to pisarz, który dotychczas nie był mi znany, jednak dzięki swojej pozycji na długo pozostanie w mojej pamięci. Książka tego autora jest za równo wzruszająca, ale i przerażająca.

Ksiądz popędzał ministranta, aby zaprzęgał konia do bryczki, gdyż chciał jechać do gospodarza Macieja Kasperowicza na świniobicie. Mężczyznę chwalono za hojność w stosunku do Kościoła i wychowywanie dzieci.  Gospodarz pracował wraz z synem na kolei, za zarobione pieniądze kupił dywan do Kościoła, ksiądz wymienił jego nazwisko na mszy, jako darczyńcy. Szczędził rodzinie, wszystko co zdobył, zanosił do Kościoła, jego dzieci głodowały.

Z głębi kraju przychodziły niepokojące wiadomości. Świat stawał na krawędzi katastrofy, niedługo miała wybuchnąć wojna.  Pewnego dnia Maciej wrócił do domu blady, otrzymał pobór do wojska. Gdy żegnał rodzinę przykazał im, aby dbali o siebie i robili wszystko to, co będą im kazali.

Zosia wyszła za mąż za porucznika Kazimierza . Ślub odbył się szybciej ze względu na wojnę, która pokrzyżowała młodym plany. Z frontu nie nadchodziły pomyślne wiadomości. Malwina na ślubie Kazimierza została zaaresztowana przez Sowietów. Od tamtej chwili czekały ją ciężkie czasy…

Kresy Wschodnie Polski były ziemią gościnną, tam znajdowały swój dom i przytułek przedstawiciele różnych narodów, wszyscy pracowali tak samo. Były czasy, że paliła się każda gruda ziemi i płonęła każda zagroda.

Przesłuchania wykonywane przez zaborców były straszne, o czym można przeczytać w każdej książce, czy też obejrzeć na filmie. Ludzi torturowano do śmierci, nie dawano im jeść, pić, obrywano im paznokcie… Nie mieli łatwo, niektórzy nie przeżywali przesłuchań. Bardzo trudno było się wydostać z więzienia, gdy się już tam dostało. Tylko nielicznym się to udawało, choć tylko dzięki dużej łapówce dla pracowników.

Jest to chyba najlepsza książka wojenna, którą przeczytałam do tej pory. Pomimo tego, że zawiera straszne fakty z życia bohaterów napisana jest w sposób prosty i zrozumiały. Autor doskonale stopniuje napięcie, książkę nie można po prostu porzucić. Ja nie mogłam doczekać się jej końca. Na długo pozostanie w mojej pamięci, jako wzruszająca i straszna pozycja. Moim zdaniem właśnie o rzeczach prawdziwych, autentycznych należy mówić, nie można pominąć milczeniem tych okrucieństw.

Bohaterami stają się zwykli, normalni ludzie, czasem działacze podziemia. Każdy żyjący w tych czasach chciał walczyć o lepsze jutro. Jednak, gdy już został wykryty i aresztowany nie było mu łatwo. Malwina była bardzo dzielna, cudem udało jej się przeżyć…

,,Dlaczego płaczesz blondynko?” to poruszająca opowieść o losach pewnej dziewczyny, która mimo przeciwności losu nie poddała się. Jej życie może nie było szczęśliwe, choć z czasem mogło to ulec zmianie… Miłośnicy powieści wojennych z całą pewnością powinni sięgnąć po tą pozycję.

Moja ocena : 10/10


Za egzemplarz książki dziękuję 




Książka została przeczytana w ramach wyzwań czytelniczych - temat wojna i literatura :


6 komentarzy: