28 lutego 2013

,,Strażnicy Historii. Circus Maximus” Damian Dibben

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 336
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin


Starożytny Rzym nie był moją ulubioną tematyką do czasu, aż nie przeczytałam tej wspaniałej pozycji. Trafiła do mnie przez przypadek, zazwyczaj nie czytam książek od któregoś tomu, jednak tym razem zrobiłam wyjątek. Czułam się bardzo zachęcona pozytywnymi opiniami innych czytelników. Czy było warto?

Jake przeniósł się do Rzymu w roku 27. Musiał się zmierzyć z kobietą, która chciała zawładnąć legionami rzymskimi. Paczka z atomium mogła znaleźć się w niepowołanych rękach. Pierwsza grupa nie spełniła swojego zadania, druga musiała dać z siebie wszystko. Był w niej także Jake. Tymczasem ukochana bohatera okazała się być córką Agaty Zeldt, czy coś dobrego mogło z tego wyniknąć?

Muszę przyznać, że książkę zaczęłam czytać z pewnym wahaniem. Nie znałam wcześniejszych faktów i obawiałam się zetknięcia z tą pozycją. Co prawda niektóre informacje zostały przypomniane, ja jednak i tak czułam pewien niedosyt. Zakończenie okazało się być nadzwyczaj zachęcające do sięgnięcia po kolejną część, być może, gdy już ukaże się na polskim rynku skuszę się na jej przeczytanie.

Akcja toczyła się płynnie, szybko, przy czytaniu tej powieści nie nudziłam się ani chwili. W ogólnym podsumowaniu nie żałuję, że po nią sięgnęłam, choć wolałabym czytać od pierwszej części.

Fantastyka to zdecydowanie nie jeden z moich ulubionych gatunków, jednak z czasem zaczynam się do niego przekonywać. Myślę, że za sprawą tej powieści zrobiłam malutki krok do przodu!

,,Strażnicy Historii. Circus Maximus” to wspaniała opowieść dla miłośników fantastyki i tych, których zakończenie I tomu skłoniło do sięgnięcia po kolejny, ja się nie zawiodłam.

Moja ocena: 7/10

Książka została przeczytana w ramach wyzwania



Za egzemplarz książki dziękuję 


8 komentarzy:

  1. tomu pierwszego nie czytałam.. i raczej nie zamierzam. nie wiem, co nowego może być jeszcze w temacie podróży w czasie, naprawdę. "Strażników.." przeczytałabym ewentualnie wtedy, gdy pojawiliby się w bibliotece. jeśli tak się nie stanie - nie przeczytam i nie boleję nad tym ;p

    pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lektura jeszcze przede mną, tak samo jak i pierwsza część. Mam je obie w planach marcowych :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może kiedyś sięgnę. Wpierw tom pierwszy :)

    Dziękuję za podesłanie linka,
    recenzja została dodana do wyzwania :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń