30 marca 2013

„Warsztat” Izabela Tokarek

Wydawnictwo: E-bookowo
Data wydania: 2013
Format : E-book
Ilość stron: 150
Półka: posiadam
Do kupienia: E-bookowo

Książką zainteresowałam się ze względu na jej krótki opis w Internecie. Byli więźniowie, którzy nie mogą znaleźć pracy, aż tu nagle ktoś wyciąga do nich rękę? To mogło się udać! Z twórczością autorki zapoznałam się po raz pierwszy. Czy jednak było warto? Przekonajcie się sami!

Ben i Bob po zwolnieniu warunkowym nie mogli znaleźć pracy. Kurator wyznaczył im termin trzech dni na zdobycie nowej posady. Musieli nosić także specjalne bransolety, które nie pozwalałyby im się oddalać na więcej niż kilometr. Czy ktoś chciałby dać im szansę? Owszem. Lara sama wiele w życiu przeszła, dlatego w swoim warsztacie zatrudniała ludzi z nieczystą przeszłością. Pragnęła, aby mogli się zresocjalizować.

Życie nie rozpieszczało kobiety. Od najmłodszych lat sama musiała sobie na wszystko zapracować. Jedynym wsparciem dla niej był dziadek, który w testamencie zapisał jej warsztat i dom. Z rodzicami nie utrzymywała kontaktu, co było tego powodem? Bohaterka nigdy także na dłużej nie związała się z żadnym mężczyzną, czy miało się to zmienić?

W życiu Lary miało miejsce bardzo nieprzyjemne zdarzenie, które wydarzyło się w przeszłości. To, co ją spotkało, gdy była nastolatką odcisnęło piętno na całym jej późniejszym życiu. Została samotną matką wychowującą pięcioletnią córkę Laurę, jednak nigdy nie chciała zdradzić, kto był ojcem dziewczynki. Nie wiedziała, czy może obawiała się ujawniania prawdy? Czy jednak miłość pokonała demony z przeszłości?

Po książkę sięgnęłam z wielkim zaciekawieniem, a zarazem spodziewałam się czegoś bardo dobrego. To, co otrzymałam nie do końca mnie usatysfakcjonowało. W tekście pojawiała się masa błędów stylistycznych, kilka literówek. Dialogi nie były prowadzone na najwyższym poziomie. Mniej więcej w połowie pozycja zaczęła mnie już nużyć i z trudem doczytałam do końca. Fabuła z pewnością była nietuzinkowa, gdyż nigdy wcześniej nie czytałam o pracy w warsztacie samochodowym. Cała pozycja nudziła mnie jednak dlatego, że dialogi były po prostu nudne i nic nie wnosiły do sprawy. Cała akcja była też dość przewidywalna i strasznie wolno się toczyła. Oczekiwałam zaskakujących zwrotów akcji, intryg, ujawniania sekretów – te elementy pojawiły się tylko kilka razy. Moim zdaniem znacznie za rzadko…

Książka może nie jest zachwycająca, jednak autorka starała się ukazać, jak ważna jest wiara w drugiego człowieka. Nie każdego możemy przekreślać tylko dlatego, że popełnił w przeszłości błędy, za które został skazany! Jesteśmy tylko ludźmi i wszyscy zasługujemy na „drugą szansę”.

„Warsztat” to warta uwagi, aczkolwiek trochę nużąca pozycja. Z pewnością spodoba się miłośnikom literatury obyczajowej z mrocznym wątkiem. Ja od razu nie spisywałabym jej na straty!

Moja ocena : 7/10

Za egzemplarz e-booka do recenzji dziękuję :




2 komentarze: