4 kwietnia 2013

,,Królestwo łabędzi” Zoe Marriott

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 260
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin



Twórczość autorki nie była mi obca, gdy zabierałam się za czytanie tej książki. Wcześniej zapoznałam się już z ,,Cieniami na Księżycu”, które bardzo mi się spodobały. Tym razem miałam również wysokie oczekiwania wobec tej pozycji, jednak autorka doskonale zaspokoiła moje wymagania!

Alexandra miała nadprzyrodzony dar – słyszała mowę zwierząt. Jej matka także posiadała niezwykłe moce. Wielu ludzi przychodziło do niej po ratunek. Ojciec dziewczyny, a zarazem władca królestwa, nie był zadowolony z jej zainteresowań. Nie była dość ładna, oprócz tego nie chciała brać udziału w polowaniach ze względu na zabijanie zwierząt, które słyszała. Obawiał się tego, że żaden kandydat nie pojmie jej za żonę. Z okazji pierwszej miesiączki matka wzięła córkę w tajemne miejsce, do Przodków. Gdy dziewczyna przenosiła się do tajemniczej krainy kobieta została zaatakowana przez niezwykłe zwierzę. Po kilku dniach zmarła. Nową królową miała zostać Zella znaleziona w lesie przez króla, która wydawała się Alexandrze dziwnie znajoma…

Książkę przeczytałam z zapartym tchem. Co chwilę autorka ujawniała nowe fakty z życia rodziny królewskiej. Nie zabrakło wzruszających momentów, prawdziwych wyznań, czy zaskakujących zwrotów akcji. Fabuła rozwijała się dość szybko, jednak uważam to za wielki plus. Podczas czytania tej pozycji z pewnością się nie nudziłam!

Uważam, że powieść jest jeszcze lepsza od ,,Cieni na Ksieżycu”. Autorka pisała w sposób prosty, strony przelatywały mi w błyskawicznym tempie. Nie mogłam doczekać się rozwiązania zagadki tajemniczej Zelli. Kim tak naprawdę miała okazać się nieznajoma? Dlaczego była tak niebezpieczna?

Pozycję z pewnością mogę polecić nastolatkom, a także nieco starszym czytelnikom. Spodoba się także z pewnością tym, którzy lubią powieści z przenoszeniem się w czasie. Miłośnicy fantastyki także będą czuli się usatysfakcjonowani. Sądzę, że ,,Królestwo łabędzi” to taka powieść, która przypadnie do gustu każdemu z nas !

Moja ocen : 10/10

Za egzemplarz książki dziękuję 



Książka została przeczytana w ramach wyzwania



8 komentarzy:

  1. Oj od Cieni moim zdaniem nie była lepsza ;) Owszem sympatyczna powieść, ale jednak Cienie były bardziej wciągające i było to coś nowego, a w Królestwie Łabędzi fabuła była do przewidzenia i mimo, iż skradła moje serce, to lepsza nie była :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może mieć swoje zdanie, mi ,,Królestwo łabędzi" bardziej się spodobało ;) Może zależy też to od nastroju ;)

      Usuń
  2. oj chętnie bym przeczytała, może mi pożyczysz?napisz na maila

    OdpowiedzUsuń
  3. miło jest wrócić do baśni, nawet w takiej nieco odmienionej formie.. :) mam w najbliższych planach "Cienie na księżycu" (podobno przypominają one Kopciuszka). jeśli spodoba mi się, pewnie sięgnę i po tę pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miła historia, jednak bez wielkich rewelacji :)

    OdpowiedzUsuń