poniedziałek, 8 kwietnia 2013

PRZEDPREMIEROWO ,,Wielki Północny Ocean. Księga II. Kosmos” Katarzyna Szelenbaum

Wydawnictwo: G+J
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 380
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin, G+J


Z twórczością autorki zapoznałam się już po raz pierwszy podczas czytania I tomu – Oceanu. Z niecierpliwością wyczekiwałam na drugą cześć. Dlatego, gdy tylko zauważyłam, że ma zostać wydana bardzo się ucieszyłam. Tym razem także się nie zawiodłam!

Rinowi bardzo nie podobało się torturowanie ludzi za ich przewinienia. Czarny Kruk i jego ludzie byli jednak bezwzględni w tych sprawach. Mężczyzna, który był odpowiedzialny za zadawanie bólu uważał, że tylko w ten sposób przestępcy już drugi raz nie popełnią błędu.

,,Błogosławiony, kto chodzi na jedno mgnienie powstrzyma szaleńcy cwał tego oszalałego ogiera zwanego ludzkością -  powiedział swemu uczniowi. – Spowalniając go, wstrzymując i męcząc, odciągasz go choć na moment od ostatecznej zagłady. Ale to nie znaczy, że musisz wyrywać mu ciało własnymi zębami. Nie, Rin. Ty masz być dumnym jeźdźcem. Tobie zostawię siodło i uzdę. Rozszarpywanie brzucha od spodu nie będzie twoją rolą. Dość ci wiedzieć, że każda wieża ma wiele pięter. Zostawię cię bliżej eteru.” Str. 13

Chłopak nie był jednak przekonany do wymierzania tortur. Rzadko także w nich uczestniczył. Zachował w sobie ludzkie odczucia, współczucie do bliźnich.

,,Masz być żołnierzem. Częścią wielkiej, świętej rodziny. Twoje ciało ma się stopić z ciałem armii. Masz walczyć o nią, jak o swoje ciało. Ten robak nie zagraża może tobie, konkretnej jednostce. Ale pozostawić go, to jak pozostawić w spokoju wesz, tylko dlatego, że zdaje się mała i niepozorna. W ten sposób nie obronimy nikogo i niczego. Nie rozumiesz jeszcze, Rin? Nie każę ci walczyć tak, jak mi się podoba i dlatego, że taki mam kaprys. Każę ci walczyć, bo taka jest wola całej ludzkości.” Str. 17

Czy bohater zmienił swoje wartości? Co stało się z Czarnym Krukiem?

Muszę przyznać, że książkę przeczytałam z ogromną przyjemnością. Akcja także toczyła się dość wolno, co bardzo mi odpowiadało. Przywykłam już do stylu autorki, więc czytało mi się dużo łatwiej. Zakończenie znów zdumiewające i zachęcające do wyczekiwania na kolejny tom!

Z wielką przyjemnością przeczytam wszystkie tomy serii, dowiadując się przy okazji o dalszych poczynaniach Rina. Zachowanie bohatera bardzo mi się spodobało. Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z tą serią i serdecznie polecam. Jeśli nie jesteście jeszcze przekonani sięgnijcie po pierwszy tom – z pewnością przepadniecie !

Moja ocena : 9/10

Premiera : 17.04.2013 r.


,,Wielki Północny Ocean. Księga I. Morze" - RECENZJA


Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję



Książka została przeczytana w ramach wyzwania



8 komentarzy:

  1. Czytałam pierwszy tom, Ty mi przypomniałaś, jak bardzo tęsknie za klimatem serii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za podesłanie linku do recenzji,
    została dodana do wyzwania,
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie jakoś tego typu książki nie pociągają, ale muszę kiedyś przeczytać, żeby sprawdzić, czy aby na pewno mi się nie spodoba :)

    OdpowiedzUsuń