16 kwietnia 2013

,,Requiem" Lauren Oliver

Wydawnictwo: Otwarte
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 392
Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfMerlin, Znak


Z twórczością autorki zapoznałam się już dwukrotnie przy czytaniu poprzednich części trylogii. ,,Requiem” to ostatnia część serii. Cieszę się, że dane mi było przeczytać całość, choć trochę żałuję, że to już koniec.  Doskonale wiedziałam, czego spodziewać się po piórze pisarki, więc czuję się bardzo usatysfakcjonowana tą pozycją.

Lenie bardzo często śniło się Portland, miejsce, w którym była szczęśliwa. Od pozostałych dowiedziała się, że Dziadek, który był jej bardzo bliski, zmarł. Reszcie udało się jakoś przeżyć.

Tymczasem Hana przygotowywała się do ślubu z burmistrzem, tylko czy to małżeństwo miało być szczęśliwe?

Na premierę tej książki wyczekiwałam z utęsknieniem. Trochę czasu jednak minęło nim było mi dane ją przeczytać. Gdy jednak zagłębiłam się ponownie w losy głównych bohaterów nie mogłam oderwać się od tej pozycji, strony przemykały mi błyskawicznie. Zanim się zorientowałam skończyłam czytać.

Bardzo żałuję, że skończyłam już lekturę przygody Ruchu Oporu, który w tej części rósł w siłę. Mimo wszystko uważam, że 3 tomy to wystarczająco na poznanie przygód głównych bohaterów.

Bardzo podobała mi się dwuosobowa narracja – toczona z punktu widzenia Leny i Hany. Dzięki temu zabiegowi mogliśmy dowiedzieć się wielu nowych rzeczy, o których do tej pory nie mieliśmy pojęcia.

Język, jak zwykle prosty. Zdążyłam się już przyzwyczaić do stylu autorki, dlatego w przyszłości z przyjemnością sięgnę po inne jej pozycje.

Cała seria bardzo mi się podobała, o czym można przeczytać w moich poprzednich recenzjach. Nie wiem, czy umiałabym wybrać najlepszą część. Każda miała w sobie coś wyjątkowego.

,,Requiem” to ostatnia część serii, która spodoba się miłośnikom twórczości i powieści fantastycznych. Z pewnością nie będziecie czuli się zawiedzeni i zapragniecie więcej!

Moja ocena : 9/10

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu 



Książka została przeczytana w ramach wyzwania



6 komentarzy:

  1. każda recka "Requiem" przypomina mi o tym, że to już koniec.. :c koniec mojej ulubionej serii - jak to strasznie brzmi!
    ja także jestem usatysfakcjonowana trzecim tomem.. ale nie końcem. jak dla mnie to był zbyt niejasny.
    serię "Delirium" będę wspominać baaaaardzo długo. i oczywiście na pewno do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też żałuję, że to już koniec:)

      Usuń
  2. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę"
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń