30 maja 2013

,,Pieprzyć przyjaciół” Sophie Andresky

Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 224
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin, Czarna Owca



Czerwoną Serię wydawaną przez wydawnictwo Czarna Owca bardzo sobie cenię. Bardzo ubolewałam nad faktem, że w kwietniu nie ukazała się żadna nowa pozycja, więc tym bardziej wyczekiwałam majowych premier. ,,Pieprzyć przyjaciół” Sophie Andersky znalazło się różniej na tej liście. Czy jednak było warto?


Poznajemy Ellen i Hyper, którzy jadą do miejsca, gdzie wszystkie układy między uczestnikami są dozwolone. W taki sposób przeżywają trójkąt miłosny z zapoznaną tam Iriną, która niestety pojawiła się bez swojego narzeczonego Oskara.  W ten sposób zaczyna się szalona przygoda całej czwórki. ,,Pieprzyć przyjaciół” – ten tytuł staje się nie tylko przenośnią, dosłownie, każdy z każdym odbywa stosunek. Robią to parami, w trójkącie, w czwórkę, to jest nie do opisania, co się wyprawiało w tych sypialniach, czy salonach.  Potem na jaw wychodzą tragiczne fakty. Jak zakończy się znajomość czwórki przyjaciół? Przekonajcie się sami !


Lubię książki erotyczne, jednak ta była napisana bardzo dosadnym językiem już od pierwszych stron. Mnie to trochę raziło, nie wiem, jak innych czytelników. Nie lubię, gdy nawet pozycja o takiej tematyce nie ma fabuły, tylko same opisy seksu. Od około połowy książki albo raczej przy końcu zaczęło się coś dziać, co spowodowało, że byłam ciekawa, jak wyjaśni się cała sprawa. Będzie gorąco, to pewne.  Jeżeli lubicie odważne opisy, chcecie poczuć coś innego, niż zwykle, to ,,Pieprzyć przyjaciół” będzie doskonała na tą okazję. Jeśli jednak oczekujecie czegoś więcej to polecam przeczytać, np. ,,Fantazje w trójkącie” z tej serii.


Moja ocena : 6/10

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu 



12 komentarzy:

  1. Ale tytuł przyciąga :D Nie przepadam za takimi książkami. Wolę jakieś dramaty :P

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mam nic przeciwko tej tematyce, jednak wolę gdy książka ma dzięki temu jeszcze coś do przekazania aniżeli czytamy pornola. Odkąd pojawiły się na rynku książki Greya zrobiła się się moda na erotyk, ale niestety w tanim wydaniu. Wszystkie książki zaczęły być na jedno kopyto, nawet okładki mają podobne stylizacje. Muszę przyznać, że to trochę nudne.
    Najbardziej lubię dobry obyczaj, ale i tu można wpleść dobry erotyk (bo nie brak dobrze opisanych scen) - polecam Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie czytam, pewne rzeczy mnie drażnią, ale ogólnie nie jest źle.

    wybacz, że tylko ogólnie przejrzałam recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Twoją opinią dotyczącą, że naprawdę coś zaczęło się dziać dopiero pod koniec książki a tak tylko seks i seks w różnych pozycjach i układach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No tytuł bardzo wymowny. :D
    Chociaż książka też mnie jakoś nie pociąga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety książka nie dla mnie. Wolę konkrety niż czytać długie opisy skupiające się tylko na jednym temacie.

    OdpowiedzUsuń