21 maja 2013

,,Ślady krwi” Jan Polkowski

Wydawnictwo: Wydawnictwo M
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 440
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin, Wydawnictwo M 

Po książkę sięgnęłam z zainteresowaniem. Gdy otrzymałam możliwość jej zrecenzowania nie wahałam się ani chwili. Sam opis wydał mi się na tyle ciekawy, że postanowiłam dać jej szansę. Z twórczością autora zapoznałam się po raz pierwszy, jednak już teraz wiem, że nieostatni. 

Głównym bohaterem książki stał się Henryk Harsynowicz, obecnie obywatel Kanady. Postanowił jednak wrócić do Polski, aby przejąć spadek po ojcu. Między mężczyznami nie panowały zbyt zażyłe relacje. Teść pomagał utrzymywać jego rodzinę. Po jego śmierci za sprawą adwokata Henryk powrócił do rodzimego kraju. Jego obecność po latach okazała się bardziej skomplikowana, niż mógłby przypuszczać. Podczas wznowienia dokumentów dowiadywał się coraz to nowych rzeczy o swojej rodzinie…

Pozycja spodobała mi się już od samego początku. Akcja z biegiem stron zaczęła się rozkręcać i jeszcze bardziej mnie zaciekawiła. Toczyła się dość powolnie, jednak czytelnik miał okazję poznać wiele nowych faktów z życia bohatera.

Fabuła toczyła się dwutorowo, co przyznam szczerze, nawet mi odpowiadało. Lubię takie książki kilkuwątkowe, gdzie można cofać się do przeszłości.

Pan Jan Polkowski posługiwał się językiem prostym, strony przelatywały mi błyskawicznie. Powieść czytałam kilka dni, dawkowałam sobie jej lekturę, gdyż z racji objętości nie byłam w stanie jej szybko przeczytać.

Życie bohatera toczyło się dość żywiołowo. Syn nie chciał utrzymywać z nim kontaktu, dodatkowo córka zaszła w ciążę, zastanawiała się nad jej usunięciem… Henryk bardzo emocjonalnie podchodził do pewnych spraw. W pozycji można było zauważyć momenty emocjonalne, a także ironiczne – nagrobek zmarłego ojca z brakiem daty śmierci.

Pozycja moim zdaniem była dość duża objętościowo, dodatkowo miała dość duży format, co trochę utrudniało mi czytanie. Nie mogę jednak narzekać, gdyż ważna jest treść.

,,Ślady krwi” to książka warta uwagi każdego czytelnika, który tylko będzie miał okazję i szansę na zetknięcie się z twórczością autora.

Moja ocena : 9/10

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję :


2 komentarze: