22 czerwca 2013

,,Wizje” Daniela Sacerdoti

Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 376
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf , Dreams , Merlin

,,Wizje” to książka na którą czekałam już od bardzo dawna. Zachwyty nad nią spowodowały, że chciałam także mieć ją w swojej biblioteczce. Nie przeczytałam jej jednak od razu, czyżbym coś przeczuwała? Przekonajcie się sami!

Sara Midnight, zwykła nastolatka, która po śmierci rodziców czuła się bardzo zagubiona. Nie miała wielu bliskich krewnych, więc opiekę nad nią przejęła ciotka. Bohaterka nie była z tego powodu zachwycona, jednak nie miała wyboru. Miała także tajemnicze zdolności, od czasu do czasu pojawiały się u niej wizje. Miała także inną zdolność, jednak rodzice nie zdążyli ją do końca przygotować do korzystania z tej umiejętności. Mało wiedziała o otaczającym ją świecie, czy dzięki temu miała przeżyć? Czy pojawienie się jej kuzyna Harrego było przypadkowe?

Czytając wszystkie zachwyty na temat ,,Wizji” oczekiwałam czegoś naprawdę dobrego, wspaniałego, ambitnego i innego od tego, co dotychczas się ukazało. Jedno się zgadza – fabuła zawierająca demony jest nowatorska. Cała reszta już nie bardzo. Mnie powieść nie zachwyciła. Jeśli już jednak zaczęłam ją czytać postanowiłam dać jej szansę.

Pozycja jest przeciętna, z pewnością niezachwycająca w takim stopniu, aby rozpływać się nad nią w każdej opinii. Ja oczekiwałam czegoś innego i niestety, ale nie doczekałam się. Na premierę tej pozycji czekało bardzo wielu czytelników, czy jednak było warto? Moim zdaniem tak średnio, choć każdy może mieć inne zdanie na ten temat.

Dzięki kilku pozycjom przekonałam się do fantastyki. Ta książka różni się od pozostałych z tego gatunku, jednak nie zauważyłam w niej tego ,,czegoś”. Język pozornie prosty, kilkuwątkowa fabuła opowiadana oczami różnych uczestników opisywanych zdarzeń. Kilka wątków z przeszłości, tajemnicze pojawienie się kuzyna Sary. To wszystko mogło się udać, jednak mnie jakoś nie do końca to zachwyciło.

Należy także wspomnieć jeszcze kilka słów o cudnej, magnetycznej i przyciągającej wzrok okładce. To głównie dzięki niej i krótkiemu opisowi postanowiłam skusić się na tą pozycję. Muszę przyznać, że trochę żałuję czasu, który straciłam na jej przeczytanie i nie wiem, czy będę chciała zapoznać się z pozostałymi częściami.

,,Wizje” Danieli Sacerdoti to dość udana pozycja, która jednak nie trafiła do mnie w taki sposób, w jaki bym tego oczekiwała. Moim zdaniem nie była rewelacyjna, ale może Wam się spodoba.

Moja ocena : 6/10

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję :




Książka została przeczytana w ramach wyzwania


14 komentarzy:

  1. Chyba już gdzieś czytałam recenzję tej książki i jakoś mnie nie zachęciła :/ co zrobić, nie mój gust :) zapraszam http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja na książkę w ogóle nie czekałam. przejadły mi się takie. :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, Wydawnictwo Dreams ma fantastyczne okładki

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślałam, że ,,Wizje'' będą znacznie wyżej przez ciebie ocenione, ale dziękuje za szczerą opinię, gdyż dzięki temu wiem, czego mogę się spodziewać po tej książce. Nadal mam ochotę ją przeczytać, lecz moje wymagania względem niej będą już nieco mniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi też nie bardzo się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślałam, że wypadnie trochę lepiej, bo wiele po niej oczekiwałam. No cóż, chyba na razie jej podziękuję :c.

    OdpowiedzUsuń
  7. Recenzja dodana do wyzwania "Czytam Fantastykę",
    pozdrawiam serdecznie
    Miłośniczka Książek

    OdpowiedzUsuń