5 czerwca 2013

,,Wyprawa do Miodocji” Małgorzata Gintowt [spotkanie bloggerek ]

Wydawnictwo: Impuls Oficyna
Data wydania: 2008
Format : Książka
Ilość stron: 40
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin, Impuls Oficyna

Zanim sprezentuję dziecku jakąś książeczkę przeznaczoną do jego wieku lubię sama się z nią wcześniej zapoznać, aby wiedzieć, że zawiera coś więcej, jakieś przesłanie, a nie tylko kolorowe obrazki, które przyciągają wzrok. ,,Wyprawa do Miodocji” już od dawna chodziła po mej głowie, dlatego tym bardziej ucieszyłam się, gdy otrzymałam ją na spotkaniu Bloggerek w Toruniu.

Żyrafa Rudolfina miała niebywały problem. Wymyśliła sobie, że różni się od innych z powodu …. zbyt długiej szyi. Jej pluszowi przyjaciele, maskotki Amelki, postanowiły jej pomóc. W ten oto sposób Rudolfina wraz z Grubciem i Bzysią wyruszyła w podróż do tajemniczej Miodocji, gdzie zamieszkiwała Wielka Królowa Krawcowa. Żyrafa miała zdobyty w interesujący sposób pamiętnik, który wybawił je z niejednej opresji…

Mimo niewielkiej objętości bajeczka Małgorzaty Gintowt zawiera wiele cennych przesłań dla pociech. Jak już kiedyś pisałam zawsze denerwowało mnie klasyfikowanie ludzi ze względu na kolor skóry, status społeczny, czy to jakie ma oceny. Przecież nie to jest najważniejsze, a charakter człowieka, to, jaki jest tak naprawdę, a nie tylko na pokaz. Żyrafka też czuła się ,,inna” z powodu przydługiej szyi, tylko, czy to było najważniejsze w jej życiu? Czy z tego powodu przyjaciele mieli ją zostawić samą?

Kolejnym ważnym problemem, jaki poruszyła autorka ,,Wyprawy do Miodocji” jest fakt, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, jak mówi znane przysłowie.  Podczas wyprawy mimo przeciwności losu Grubcio, Bzysia i Rudolfina poznały jeszcze kogoś, czy okazał się ich przyjacielem, a może kimś zupełnie innym? Przekonajcie się sami !

Jak pisałam na początku, w książeczkach tego typu szukam ponadczasowych przesłań, które wniosą coś do życia dziecka.W ,,Wyprawie do Miodocji” Małgorzaty Gintowt to znalazłam. Ciekawe rytmiczne wierszyki, urzekające czarno-białe obrazki to walory, które dodatkowo wzbogacają przedstawianą przeze mnie pozycję. Może nie jest to lektura najwyższych lotów dla starszych czytelników, jednak kilkulatek z pewnością będzie zachwycony, gdy będzie mógł poznać losy Rudolfiny i jej przyjaciół !

Moja ocena : 8/10


Za ufundowanie upominku na spotkanie bloggerek w Toruniu dziękuję:


6 komentarzy: