23 czerwca 2013

,,Zosia i książę Elfów” Aneta Noworyta [spotkanie bloggerek]

Wydawnictwo: Impuls Oficyna
Data wydania: 2008
Format : Książka
Ilość stron: 26
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin, Impuls Oficyna


Jakiś czas temu miałam przyjemność recenzować bajki wydane przez Wydawnictwo Impuls Oficyna, więc przypuszczałam, że i ta bajeczka, którą otrzymałam na toruńskim spotkaniu Bloggerek mnie zaciekawi. Faktycznie, z taką tematyką w powieściach dla najmłodszych jeszcze się nie spotkałam.

Poznajemy księcia, który zamieszkiwał Królestwo Kwiatowych Elfów. Te małe istotki raczej nie oddalały się poza swój teren, bowiem za granicą ich świata znajdował się Świat Ludzi, z którymi nie utrzymywali żadnych kontaktów. Mało tego jedni o drugich nie mieli żadnego pojęcia.  Książę Filip z okazji corocznego święta postanowił jednak polecieć do Świat Ludzi, gdzie przez okno zobaczył jedną bardzo smutną i bladą dziewczynkę. Następnego dnia również postanowił ją odwiedzić. Okazało się, że Zosia była chora i musiała siedzieć w domu, ale czy aby na pewno? Czy Filip nie wymyślił jakiegoś sposobu, aby dziewczynka znów była szczęśliwa? Przekonajcie się sami !

Lubię książeczki, gdzie ich lektura przynosi ze sobą jakiś morał. W ,,Zosi i księciu Elfów” z pewnością tak będzie. Pani Aneta Noworyta stworzyła opowieść pełną optymizmu, nadziei na lepsze jutro, ale i przyjaźni, która przecież w dzisiejszym świecie jest bardzo ważna. Pokazała, że mimo różnic bliższe kontakty nie są niemożliwe.

Z twórczością autorki spotkałam się po raz pierwszy, ale z pewnością nie ostatni. Jej styl, sposób przedstawiania wydarzeń zauroczyły mnie na tyle, że już dziś wiem, że gdy trafię na jakąś inną jej pozycją z pewnością znajdzie się  ona w mojej biblioteczce. Według mnie książeczka jest przeznaczona dla dzieci nieco starszych, jednak Maluchy z pewnością także będą zachwycone przepięknymi ilustracjami.

W ,,Zosi i księciu Elfów” znalazłam wszystko, czego oczekuję od tego typu książeczek dla najmłodszych. Z czystym sumieniem mogą Wam ją polecić, z pewnością się nie zawiedziecie. Jedyne do czego mogę się przyczepić to format książki. Jest szeroka, przez co Maluch skupi uwagę na tekście to znów nie dostrzeże obrazka z drugiej strony. Mi to trochę przeszkadzało, ale nie było to jakieś szczególnie niewygodne.

Moja ocena : 7/10


Za ufundowanie upominku na spotkanie bloggerek w Toruniu dziękuję:


6 komentarzy:

  1. Dziękuję Ci bardzo za zwrócenie uwagi na błąd, nie wiem jak mogłam go nie zauważyć, niewybaczalne. :) Właśnie po czymś takim można poznać kto prawdziwie czyta recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem ciekawa jest ta bajka:)

    OdpowiedzUsuń