31 lipca 2013

,,Ballada. Taniec Mrocznych Elfów" Maggie Stiefvater

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2011
Format : Książka
Ilość stron: 320
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin, Iluminatio
Po zakończeniu pierwszej części o Dee i Jamesie od razu zabrałam się za czytanie ,,Ballady”, gdyż dłużej nie mogłam wytrzymać w niepewności. Kolejna część także mi się spodobała, była lepsza pod względem fabularnym, jednak zacznijmy od początku…

James i Dee przebywali w szkole dla muzycznie uzdolnionych, choć tak naprawdę nie uczęszczała tam tylko zwykła młodzież. Dość szybko pewna feja, Nuala, zainteresowała się chłopakiem, zależało jej na jego talencie. On jednak nie dał się jej omamić, co nie znaczy, że spędzali ze sobą mało czasu. Było wręcz przeciwnie, zaczęli się do siebie zbliżać. Tylko gdzie w tym wszystkim było miejsce dla Dee? Czy po zdarzeniu mającym miejsce w pierwszej części ich przyjaźń miała ulec zniszczeniu?

Książkę przeczytałam z ogromną przyjemnością i szybko. Fabuła była ciekawsza, akcja opowiadana była przez Jamesa i Nualę, co bardzo mi odpowiadało. Było także kilka emaili Dee, która do kogoś pisała, czy jednak wiadomo było, kto jest adresatem i czy zostały wysłane? Co było w nich zawarte? Tego musicie dowiedzieć się sami!

Muszę przyznać, że w tym wszystkim brakowało mi Dee. Przez te ponad 300 stron jej wątek był bardzo okrojony, nie pojawiała się prawie wcale. Rolę głównych bohaterów zajęły inne postacie, dzięki którym mogliśmy poznać je bliżej. Nie zabrakło także magicznych istot, a także pewnego rytuału dotyczącego bohaterów.

Autorka zachowała lekki, młodzieżowy styl, który bardzo mi się podobał. Dzięki temu lektura się nie dłużyła, a strony wręcz paliły mi się w rękach podczas czytania książki. Bardzo lubię takie powieści, które szybko się kończą, a w dodatku są ciekawie napisane.

Zakończenie nie jest jednoznaczne, pisarka zostawiła sobie otwarte drzwi do pisania kolejnych części. Mam nadzieję, że kiedyś ukażą się one na polskim rynku. Jeśli tak się stanie z pewnością się z nimi zapoznam, gdyż wiem, że warto. Jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy Dee i Jamesa.

Książka jest z gatunku fantastyki, jednak nie ma w niej za dużo tych wątków, są one dość mało wymyślne, więc tym bardziej odpowiadało mi takie przedstawienie sprawy. Szkoła także kryła w sobie pewną tajemnicę, a nauczyciele nie byli tymi, za kogo się podawali.

,,Ballada. Taniec mrocznych elfów” to druga część serii autorstwa Maggie Stiefvater, którą można czytać, jako oddzielną pozycję. Polecam miłośnikom fantastyki, podań ludowych, a także nastolatkom, którym książka może przypaść do gustu.

Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


6 komentarzy:

  1. Hej, czytałam kilka twoich wpisów i są bardzo interesujące ! Również posiadam tą książkę w domu i dzięki Tobie postanawiam zabrać się za czytanie ! To w jaki sposób opisałaś książkę aż zachęca sięgnięcia po nią :) Pozdrawiam, Zosia. Mam nadzieję że zajrzysz również na mojego bloga :) http://szszalona-ona.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam, uwielbiam książki o takiej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń