sobota, 27 lipca 2013

,,Niewierna" Reyes Monforte

Wydawnictwo: WAM
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 580
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin, WAM


Autorka to hiszpańska dziennikarka, której powieść ,,Burka miłości” stała się bestsellerową pozycją. O książce nie słyszałam, jednak z ,,Niewierną” postanowiłam się zaznajomić. Trochę przerażała mnie jej objętość, jednak gdy już zaczęłam ją czytać pochłonęła mnie bez reszty.

Całość zaczyna się retrospekcją. Dwie kobiety miały na sobie ładunki wybuchowe, które miały wysadzić, ginąc chwalebną śmiercią. Było to zgodne z religią islamu i wiarą w Allacha. Taka śmierć była godna pochwały, tylko nieliczni mogli brać w niej udział. Ale zacznijmy od początku… Sara wykładała w szkole językowej, gdzie poznała swojego ucznia Nahiba, z którym podczas pożegnania jednego z profesorów przypadli sobie do gustu. Kobiety nie miał kto odwieźć do domu, a  wizja czekania na taksówki także nie była dobra. Dlatego pozwoliła się odwieźć, choć inni nauczyciele przestrzegali ją przed takimi kontaktami. Ich związek zaczął kwitnąć, jednak zachowanie Nahiba gwałtownie ulegało zmianie. Do jakiej tragedii musiało dojść, aby Sara przejrzała na oczy? Czy nie było za późno dla niej i jej 8-letniego syna?

Książka na początku była trochę nużąca, jednak po przeczytaniu dość sporej objętości coraz bardziej zaczęła mi się podobać. Doszło nawet do tego, że zamiast filmu wolałam poczytać o dalszych losach Sary, które nie ukrywajmy, nie należały do najbardziej szczęśliwych. Można pomyśleć, że sama była sobie winna, jednak czy naprawdę tak było? Czy nie stało się tak za sprawą mężczyzny, który ją omamił i zauroczył? O tym musi zdecydować każdy z nas po zapoznaniu się z tą wstrząsającą lekturą.

Czytałam kilka książek o Muzułmanach, jednak żadna nie była tak wstrząsająca, jak ,,Niewierna”. Najbardziej straszne jest to, ze historia Sary została oparta na faktach. Zakończenie równie tragiczne, a zarazem można w nim dostrzec skutki prania mózgu. Czy była tak załamana, że nie mogła postąpić inaczej? A może nie mogła dłużej żyć po tym, co zgotował dla niej los?

Całość została jak najwierniej odtworzona. Ze stron, aż kipiało emocjami, które przeżywała Sara podczas swojego związku z Nahibem. Czy mimo trudności wyszła z tej walki zwycięsko?

Związki ludzi z różnych kultur z pewnością są bardzo trudne, jednak nie zawsze muszą się kończyć tragicznie. Moim zdaniem to wszystko zależy od dwójki ludzi, którzy chcą się złączyć ze sobą na zawsze. O Muzułmanach powstaje wiele książek, są oni specyficzną grupą ludzi, którzy mają własne zwyczaje. Przemoc wobec kobiet jest tam na porządku dziennym.

,,Niewierna” to wstrząsająca pozycja opowiadająca o Hiszpance Sarze, która postanowiła związać się z Muzułmaninem, choć tak naprawdę niewiele o nim wiedziała. Sielanka szybko minęła i rozpoczął się horror. Nie jest to z pewnością łatwa lektura, skierowana do dojrzalszych czytelników, jednak uważam, że warto poświęcić jej swój czas. Wciąga bez reszty.

Moja ocena: 8/10


Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję 


10 komentarzy:

  1. Chętnie przeczytałabym tę książkę, ale wydaje mi się, że na razie powinnam sobie ją odpuścić. Mimo, że zaciekawiłaś mnie, to chyba nie podołałabym jeszcze tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tak uważasz to lepiej jeszcze poczekać:)

      Usuń
  2. ja czytałam Burkę miłości i mi osobiście w ogóle się nie podobała, ale jako, że ogólnie podobają mi się książki w tym klimacie to tą przeczytam na 100%

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niestety nie, ale może to się zmieni:)

      Usuń
  3. Lubię czasem sięgnąć po książkę podejmującą tematykę Muzułmanów, więc możliwe, że zapoznam się z ,,Niewierną" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc miłego czytania życzę, jeśli się na to zdecydujesz:)

      Usuń
  4. Książka intryguje; ale tym razem bardziej zwróciłam uwagę na zmianę szaty graficznej. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem w połowie książki..emocje i zachowanie Sary są bardzo zbliżone do moich. Na własnej skórze odczułam efekt ślepego zauroczenia. Nie trzeba wiązać się z obcokrajowcem, człowiekiem innego wyznania, wystarczy facet z innego regionu, tam też panuje inna kultura. Miłość jest ślepa a małżeństwo to najlepszy okulista.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację. Różnice wynikające z kilkuset km odległości już są ogromne.

      Usuń