niedziela, 28 lipca 2013

Przedpremierowe recenzje.


Przedpremierowym recenzjom mówię zdecydowanie TAK. Cudowne uczucie, które pewnie zna wielu z Was. O książce jeszcze nikt nie słyszał, no dobra, może nieliczni. A tu już listonosz/kurier puka/dzwoni, Ty lecisz, potykasz się po drodze o własne nogi. W końcu jesteś, podpisujesz, otwierasz, MASZ ! Co robisz, lecisz znowu na łóżko/fotel, bierzesz ewentualnie po drodze długopis i kartkę do notatek i ... czytasz. Rodzina woła, krzyczy, ale Ty pozostajesz na to nieczuły. No jak to? Przecież mam TĄ pozycję! Czy oni tego nie rozumieją? ;)

Ja tak właśnie robię. Ostatnio wyczekiwałam bardzo najnowszej pozycji Katarzyny Michalak ,,W imię miłości". Gdy tylko wzięłam ją z rąk pani listonosz czym prędzej poszłam czytać i przepadłam na kilka godzin. Nie inna historia była z niedawną pozycją Tahereh Mafi ,,Sekret Julii" , którą też pochłonęłam w jedno popoółudnie. Wiadomo, nie wszystkie pozycje są tak przeze mnie wyczekiwane, jednak te, o których jest głośno, a tym bardziej są dalszą częścią zaczętej przeze mnie serii z pewnością lubię przeczytać szybciej, jak już pojawią się wersji drukowanej, no ebooki też przełknę :D

Uwielbiam czytać recenzje przedpremierowe, najlepiej kilka, bo wiadomo im więcej osób tym więcej punktów widzenia i potem w dzień premiery staję pierwsza w kolejce do księgarni i już mam, wpada w moje łapki, cieszę się i zaczynam czytać ;) I tak w kółko. A Wy czytacie przedpremierowe recenzje, co sądzicie o takiej reklamie przez Wydawców, puszczając książki szybciej na rynek do recenzentów?

Post na ten temat ukazał się także u :


14 komentarzy:

  1. O Jejku jak ja Ci zazdroszczę:)Sama bardzo chcę przeczytać tę książkę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzje przedpremierowe mogą podsycić apetyt na książkę. O ile książka będzie dobra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, jak zła to nie ma po co się napalać :D

      Usuń
  3. Raz było mi dane czytać i recenzować tzw. "szczotkę" - to dopiero były emocje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie, nikt nie wie, co się wydarzy, bo nie ma opinii, a Ty już wiesz ;)

      Usuń
  4. Witaj Twój blog został wybrany do zabawy " Nie Niszcz Książek - Używaj Zakładek" Więcej w poście: http://mkczytuje.blogspot.com/2013/07/zabawe-nie-niszcz-ksiazek-uzywaj.html / Pozdrawiam i mam nadzieje, iz zabawa się spodoba xxxx

    p.s. fajny nowy wygląd stronki

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bardzo lubię czytać recenzje przedpremierowe, sama takie nieczęsto posiadam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czekam na "Nalewkę zapomnienia". Lada chwila mam otrzymać cichaczem od pewnej tajemniczej osoby...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam tej autorki ,,Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna" i bardzo mi się podobała, więc na ,,Nalewkę zapomnienia" z pewnością też zapoluję ;)

      Usuń
  7. Ja nie czekam:), choc nie teraz czekam na jedna taka fajnie zapowiadającą sie ksiazkę:)

    OdpowiedzUsuń