niedziela, 15 września 2013

Cykle blogowe.

Ja to zmienna jestem. Dziś chcę to, a za chwilę już tamto. Czy cykle blogowe by się u mnie sprawdziły? Raczej nie. Lubię mieć ,,posegregowane" to, co chcę dodać, ale trudno mi zaplanować dzień po dniu, tydzień po tygodniu. Poniedziałek - obiad, wtorek - książka, środa - deser, a w piątek - dekoracja stołów. Nie, to nie dla mnie. Nie lubię monotonii. Już chyba zdążyliście to zauważyć. U mnie musi się coś dziać.

Mam posty. Dużo postów na zapas, gdybym nie miała czasu przypadkiem, ale nie ustawiam i nie porządkuję ich według konkretnych dni. A coś mi wyskoczy niespodziewanego, jakaś zapowiedź, konkurs i co wtedy? Cały ład i chronologia się walą, a ja bezradnie wzdycham. Po co utrudniać sobie życie. Podziwiam ludzi, którzy potrafią sobie zaplanować w czwartek o tym, w sobotę o tym, a w środę znów o tamtym.

Ja jedynie przystałam na cykl niedzielny - takie wiecie nasze rozważania dla nas na koniec tygodnia. Bez wysiłku, a i często ciekawa dyskusja się wytworzy. Zaś myślę o tym, nasunie mi się nowy pomysł, coś powiecie, coś zauważycie i się kręci. Jest wesoło, jest ekstremalnie, kiedy wymyślam post w ostatniej chwili, kiedy piszę takie farmazony, że głowa mała. Nie lubię porządku, wolę chaos. Chociaż na blogu chyba nie jest on aż tak wskazany, jak w codziennym życiu.

Co o tym sądzicie?


Post na ten temat ukazał się także u :

- Upadły czy Anioł

16 komentarzy:

  1. Kilkukrotnie było tak, że planowałam sobie notki z wyprzedzeniem (np. jak trafił mi się wyjazd), albo wyjątkowa wena :). Ale na ogół nie lubię planować na długo do przodu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z kolei piszę zawsze na bieżąco. Nigdy nie wiem, co pojawi się w dalszej kolejności :D Rozglądam się po pokoju i myślę - O, dziś napiszę o tym.

    OdpowiedzUsuń
  3. nie prowadzę żadnego cyklu, ale bardzo lubię czytać takie posty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bałabym się, że kiedyś zawalę cykli i co wtedy? Dlatego nawet moje dyskusje staram się wrzucać okazyjnie bez terminów. Ostatnio udało mi się stworzyć kilka tekstów na zapas, dlatego zazwyczaj planuję wpisy w niedzielę na cały przyszły tydzień (czyli w moim przypadku 3-4 publikacje)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie tak ;) Ja te w weekend nadrabiam ;)

      Usuń
  5. Ja jestem zdania, że nie wszędzie cykle są wskazane/potrzebne. Sama czytając obserwowane blogi, czytam posty, które mnie zainteresują i nie przywiązuję wagi do cykli. U siebie na blogu mam bałagan, myślę jak trochę go ogarnąć, ale zobaczymy co z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj nie, aż tak uporządkowana to nie jestem. I nie wyobrażam sobie jak można zaplanować cały tydzień wpisów.Po prostu siadam i piszę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wyobrażam sobie pisać w danym dniu, to nie dla mnie, czasem siedzę na necie cały dzień, czasem raz w tygodniu, a u innych zwisa mi czy napisali coś w piątek czy czwartek, skoro i tak przeczytam to np w środę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię cykle blogowe u innych blogerów, ale sama chyba jestem za bardzo roztrzepana na takie coś :)

    OdpowiedzUsuń