4 września 2013

Pełnoziarniste muffiny marchewkowo-ananasowe [,,Sekrety uczuć"]

Wrzesień to czas na wiele nowych cykli - kolejny z nich to przepisy kulinarne z książek obyczajowych ;) Myślę, że Wam się spodoba i będziecie mi podsuwać nowe pozycje, w których znajdę przepisy na różne smakowitości !

Muffiny marchewkowo-ananasowe

Potrzebne składniki ( na 18 muffinek ):
  • 1/2 szklanki + 1 łyżka mąki pełnoziarnistej
  • 3/4 szklanki mąki zwykłej
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki gałki muszatałowej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szklanka orzechów posiekanych i uprażonych
  • 2 duże jajka
  • 2/3 szklanki miodu
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 szklanki startej marchwi
  • 1/2 szklanki ananasa w kostce

Sposób wykonania:
  1. Orzechy drobno siekamy i prażymy na suchej patelni kilka minut, uważając, żeby nam się nie spaliły. Marchewki obieramy i trzemy, aby uzyskać 2 szklanki.
  2. Sypkie składniki łączymy razem w misce. Osobno jajka ubijamy, dodajemy miód, marchew i ananasa. Łączymy ze sypkimi, mieszamy, jak najmniej.
  3. Papilotki wkładamy do formy na muffinki. Wylewamy ciasto do ok. 2/3 wysokości papilotka. Pieczemy ok. 30 min. w 200 st.
Przepis pochodzi z książki : ,,Sekrety uczuć" Barbara O'Neal, Wydawnictwo Literackie 2013, str. 148

Smacznego !

44 komentarze:

  1. Brzmi pysznie :) Kiedyś zrobię, jak będę miała czas i chęci :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. to w takich książkach są przepisy? ale muszą pysznie smakować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są i to coraz częściej ostatnio ;)

      Usuń
    2. dyniowe ciacho robiłam dobre :)

      Usuń
    3. Też robiłam dyniowe, dobre ;)

      Usuń
  3. świetny pomysł na cykl!:) ja jednak rzadko natrafiam w książkach na przepisy, parę razy widziałam, a od października znów będę miała mniej czasu niż bym chciała:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł:) A muffiny kuszą okropnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ciasto marchewkowe, moja koleżanka zaraziła mnie podobnym przepisem jakiś czas temu i wpadłam jak śliwka w kompot;)Te twoje muffinki wyglądają smaczniutko...

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytając taki post przypomina mi się przepis w opowiadaniu napisanym przez Anią Shirley, a wysłany na konkurs przez Dianę Barry ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. marchewkowe wypieki ubóstwiam, a jeszcze przy tym w zdrowym wydaniu i z ananasem? poezja!:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Apetyczne i wartościowe. Uwielbiam takie pychotki ze szklaneczką mleka. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Tym razem nie jestem do końca przekonana :) u kogoś chętnie bym spróbowała, ale sama nie chciałabym piec :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrowo i pysznie :) Moja mama czytała Dom na rozlewiskiem i i kojarzy mi się że tam są również podane przepisy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi się ta koncepcja podoba. Gdzieś widziałam bloga, którego autorka zamieszczała przepisy na potrawy ze znanych filmów i seriali. Kapitalny pomysł.

    Co do muffinek- w sam raz na jesienną deprechę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale fajne i zdrowe twoje muffiny, nawet ja mogłabym je jeść bo wersja bez cukru, tylko trochę waniliowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja nie mogę się jakoś przełamać w stosunku do warzyw w ciastach, ciasteczkach ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogłam, ale tu wyszło smakowicie ;)

      Usuń
  14. Bardzo jestem ciekawa takiego smaku. Jadłam już ciasto z cukinią (przepis od Ewy Wachowicz), a nawet marchewkowe ciasteczka, ale muffinki jeszcze nie. Moze wypróbuje ten przepis...

    OdpowiedzUsuń