11 września 2013

,,Po kres czasu" Danielle Steel

Wydawnictwo: Między słowami
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 399
Półka: posiadam
Do kupienia: GandalfMerlinZnak



Twórczość Danielle Steel nie jest mi obca. Autorka ma na koncie ponad 120 powieści przeznaczonych dla czytelników w różnym wieku. Ja już od wielu lat zaczytuję się w jej książkach. Jedne podobają mi się mniej, inne więcej, jednak zazwyczaj trzymają poziom. Teraz miałam okazję zapoznać się z najnowszą pozycją pisarki należącą do serii Między słowami, która ma na celu promowanie dobrej literatury kobiecej. Czy książka Steel się do niej zalicza? Spójrzcie sami.

Jenny i Bill. Pochodzili z dwóch różnych światów, a mimo tego postanowili złączyć ze sobą swoje losy. Nie było im łatwo, gdyż rodzina mężczyzny była przeciwna ich związkowi. Nie poddawali się jednak i podjęli decyzję o małżeństwie. Kobieta, jako stylistka miała już wypracowaną markę i była ceniona w świecie mody. Bill nie czuł się jednak spełniony w swoim rodzinnym zawodzie i postanowił go zmienić. Czekało ich wiele trudnych decyzji, jednak prawdziwa miłość zawsze zwycięża i jest wieczna… Czy udało im się udowodnić, że tak jest naprawdę? Czy byli w stanie się poświęcić dla szczęścia partnera?

Tymczasem 40 lat później na farmie żyła Lillibet, która wywodziła się z rodziny amiszów, ludzi, którzy zatrzymali się z technologią w XVII wieku. Nie docierały do nich żadne nowinki techniczne, panowało wiele ograniczeń. Dziewczyna po śmierci matki sama musiała zająć się papą oraz rodzeństwem. Nie miała wiele czasu dla siebie, jednak udało jej się napisać książkę. Cudem podczas pobytu w mleczarni doprowadziła do wysyłki powieści do Nowego Jorku, choć było to zakazane. Czy wydawca był zainteresowany jej pozycją? Jak rozwiązał się problem różnicy kultur?

Na książkę czekałam dość długo do dnia jej premiery, więc gdy do mnie dotarła bez zwłoki zabrałam się za jej czytanie. Początek trochę mnie nużył, jednak dalej było już tylko lepiej. Całość przeczytałam z ogromną przyjemnością. Pozycja podzielona jest na 2 części, dwa odrębne opowiadania o miłości, nie zawsze spełnionej i dozwolonej, jednak prawdziwej.

Styl autorki nie był mi obcy, gdyż przeczytałam już kilka pozycji pisarki. Pochłonęłam ją bardzo szybko, praktycznie w niecały dzień. Wiedziałam, że nie mogłabym zasnąć, jeśli bym jej nie skończyła. Koleje losu bohaterów były różne. Nie zawsze były one szczęśliwe, jednak ich miłość z pewnością była wieczna i ponadczasowa.

Książka została wydana w serii Między słowami, która jest skierowana dla kobiet. Będą się w niej pojawiać pozycje z klasyki literatury kobiecej, które mają za zadanie umilać czytelniczkom wolne popołudnia i wieczory. W tej roli ta książka sprawdziła się znakomicie i z wielką przyjemnością sięgnę po kolejne powieści z tego cyklu.

,,Po kres czasu” to pozycja nacechowana emocjami, nie tylko tymi dobrymi. Podczas jej lektury niejednokrotnie byłam wzruszona, jednak z zapartym tchem czytałam dalej. Opowiadania nie są ze sobą powiązane pod względem fabularnym, jednak łączy je jedno – miłość pomimo przeciwności losu.

Moja ocena: 9/10

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję


12 komentarzy:

  1. Jeszcze nie czytałam, ale fabuła zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie zaciekawiła ta książka. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będę miała okazję ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jakoś nie lubię takich książek, ale bardzo się cieszę, że Ciebie powieść zachwyciła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam okazję czytać kilka książek tej pani, ale było to bardzo dawno. Ta pozycja zapowiada się ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozycja do przeczytania, lubię powieści Danielle :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki Danielle Steel uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń