27 stycznia 2014

,,Niekończąca się opowieść” (1984)

,,Niekończąca się opowieść” kojarzy mi się bardzo sympatycznie. Gdy byłam młodsza podczas jednego z obozów harcerskich tematyka opierała się właśnie na motywach tej powieści. Z tego, co pamiętam zarówno oglądałam wtedy film, jak i czytałam pozycję, a piosenki słuchałam przez 14 dni codziennie rano, aż na końcu wszyscy już chyba mieli jej dosyć ;) Niemniej jednak postanowiłam odświeżyć sobie tą ekranizację, ponieważ mimo, że nakręcona ponad 20 lat temu wciąż jest cudowna.


Fabuła, jak fabuła, z początku nic nadzwyczajnego, jednak już od pierwszych minut przewidujemy, że czeka nas niesamowicie spędzony czas. Nastoletni Bastian po śmierci matki opuszcza się w nauce, na dodatek koledzy ze szkoły go prześladują, aż pewnego dnia ląduje w śmietniku. Uciekając przed nimi trafia do antykwariatu, skąd pożycza sobie ,,Niekończącą się opowieść”. Ukrywa się w szkole i zaczyna przenosić się do innego świata, świata fantazji, gdzie panuje nicość. Czy uda mu się ochronić Cesarzową? Musicie się sami przekonać.

Jak już pisałam film jest cudowny, raczej przeznaczony dla nastolatków, jednak myślę, że z racji tego, że  każdym z nas jest jakaś cząstka dziecka, będzie doskonały dla widzów w każdym wieku. Opowiada historię Bastiana, od którego zależy przyszłość Fantazji. Czy udało mu się ją uratować? Warto mieć fantazję, bo świat wówczas staje się piękniejszy, a co najważniejsze mamy cele, do których dążymy i dzięki temu nasza egzystencja zyskuje sens.

,,Niekończąca się opowieść” to doskonała ekranizacja dla tych, którzy wierzą w to, że marzenia się spełniają, czyli myślę, że dla wszystkich z nas. Dodatkowo będą magiczne stworki, które tylko dodawały uroku tej opowieści. Ja jestem w pełni usatysfakcjonowana i Wam także polecam.

Moja ocena : 8/10

Przypominam o 2-letniej Nikoli, która potrzebuje naszej pomocy, liczy się każdy grosik.



18 komentarzy:

  1. ooo nieee, nie lubię tego. ; P

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama na chama nas tym raczyła, więc nie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jak miło powspominać hity dzieciństwa :-) dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam w dzieciństwie, a teraz raczej by mi się ten film nie spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? ;) jest chyba dla ludzi w każdym wieku.

      Usuń
  5. Też bardzo lubię ten film :) Tzn. lubiłam ;p Teraz nawet jak leci w TV, to nie zatrzymuję się na nim dłużej. Chwilkę obejrzę i tyle. Przypomni mi się i mogę lecieć dalej ;) A piosenka do tej pory gdzieś w głowie brzmi ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kojarzy mi się z dzieciństwem, musze do niego wrócić ;)

    OdpowiedzUsuń