18 lutego 2014

,,Gra o miłość" , ,,Krucjata" i ,,Król uciekinierów", czyli coś dla młodzieży.

Dzisiejszy wpis raczej skłania się ku temu, by nazwać go postem z książkami dla młodzieży. Będzie o ,,Grze o miłość", ,,Krucjacie", a także ,,Królu uciekinierów". Wszystkie pozycje zostały wydane przez Wydawnictwo Literacki Egmont.




,,Gra o miłość" to już 3 tom kroniki rodu Lacey'ów. Po intrygującym początku, czyli ,,Alchemii miłości" poprzez ,,Demony miłości" poznawałam styl autorki i losy kolejnych braci z rodu Lacey, więc tym bardziej byłam ciekawa, kto tym razem zostanie główną personą w powieści. Jak się okazało, Eve Edwards uczyniła nią przyrodniego brata z nieprawego łoża, Kita Turnera.

Akcja powieści rozgrywa się w czasach niepewności i poszukiwania spisków przeciw obecnej królowej Elżbiecie I. Jak wiadomo, panny starano się wydać zgodnie z ich statusami społecznymi. Dlatego też, gdy Kit, aktorzyna, który parał się tym zajęciem, aby przeżyć spotkał Mercy Hart, córkę bardzo bogobojnego ojca, purytanina, raczej nie zdawali sobie sprawy, że ich związek nie ma szansy bytu. Czego jednak nie robi się dla miłości. Do ilu konfliktów musiało dojść, aby główni bohaterowie mogli być razem, o ile w ogóle taka opcja była możliwa?

Dzięki lekkiemu stylowi pisarki, książkę czytało się nad wyraz przyjemnie,a strony przelatywały w zastraszającym tempie. To taka lekka powieść, w której nie zabrakło także zatrważających momentów, które dodawały w rezultacie uroku ,,Grze o miłość". Bo czyż nie miłość jest najważniejsza i trzeba o nią walczyć do ostatniej chwili? Zachowanie bohaterów było, jak najbardziej tym przepełnione.

Z tego, co się orientuję, ma powstać 5 tomów, więc tym bardziej nie mogę się doczekać, kiedy 4 pojawi się na polskim rynku. I znów mam zagadkę, komu tym razem Eve Edwards postanowiła poświęcić rozbudowaną fabułę? Mam nadzieję, że już niedługo się o tym przekonam.

,,Gra o miłość" doskonale spełni rolę odstresowywacza po ciężkim dniu pracy, a także umili nam wieczory. Ja jestem, jak najbardziej usatysfakcjonowana.

9/10

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2014
Format : Książka
Ilość stron: 296
Półka: posiadam

Do kupienia: GandalfMerlinEmpik



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jakoś nie mogłam się przekonać do twórczości Philippy Gregory, mimo, że wiele osób ją polecało. Coś nigdy nie było nam po drodze. Aż do czasu ,,Odmieńca", 1 tomu ,,Zakonu Ciemności", który pochłonął mnie bez reszty. Nie zdziwicie się więc, że na ,,Krucjatę" oczekiwałam z pełnym wytęsknieniem.


Jakoś tak się złożyło, że książkę miałam ochotę przeczytać mimo delikatnego braku czasu. Zazwyczaj jednak jest tak, że jeżeli pozycja mnie zainteresuje, wszystko inne przestaje się liczyć. Niestety, w przypadku ,,Krucjaty" tak nie było. Jednego dnia przeczytałam trochę ponad 30 stron i ją odłożyłam. Kolejnego 20 i poszłam spać. Jak jednak zauważyłam regeneracyjny sen był mi chyba potrzebny, bo po przebudzeniu tą powieść przeczytałam już na jednym wydechu, tak mnie wciągnęła.

A o czym właściwie jest ta książka? To kontynuacja ,,Odmieńca". Tym także na głównych bohaterów, Luca Vero, Izoldę, brata Piotra, Freize'a oraz Iszrak, czekało nie lada wyzwanie. Do Ziemi Świętej zmierzała dziecięca krucjata prowadzona przez Johanna, który miał zostać natchniony przez Boga i usłyszeć jego głos. Vero, jako wysłannik Mistrza miał sprawdzić, czy zbliża się koniec świata i ewentualnie, jak można jemu zapobiec. Czy krucjata miała rację bytu? Co się wydarzyło? Jak potoczyły się dalsze losy głównych bohaterów, dowiecie się zapoznając się z kolejnymi stronami powieści.

Jak wspomniałam, mimo dość niemrawego początku później pozycja okazała się doprawdy warta uwagi. Dzięki wartkiej akcji i nieskomplikowanemu językowi Gregory dalszą część pochłonęłam w czasie jednego popołudnia. Muszę przyznać, że została napisana na podobnym poziomie, jak ,,Odmieniec". Byłam bardzo ciekawa, jak dalej potoczy się krucjata, czy Johann nie jest zwykłym oszustem oraz czy pojawi się uczucie między bohaterami.

Już teraz wiem, że pojawi się kolejny tom Zakonu Ciemności, bo sama autorka zdradziła to czytelnikom. Niezmiernie się cieszę z tego powodu, bo domyślam się, że także mi się spodoba. ,,Krucjata" będzie odpowiednia dla miłośników twórczości autorki, a także dla tych, którzy dopiero mają zamiar się z nią zapoznać. Nie musicie znać ,,Odmieńca", żeby zapoznać się z ,,Krucjatą", bowiem wszystkie najważniejsze fakty zostały tutaj przywołane.

8/10

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2014
Format : Książka
Ilość stron: 320
Półka: posiadam

Do kupienia: GandalfMerlinMatras



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nawet nie spodziewałam się, że od lektury ,,Fałszywego księcia", pierwszego tomu Trylogii władzy, minął już ponad rok. Możecie sobie wyobrazić, że gdy ujrzałam w zapowiedziach ,,Króla uciekiniera" wyczekiwałam dni do premiery, a sama książka tak mnie pochłonęła, że przeczytałam ją w jedno popołudnie.


Na tronie Carthyi wreszcie zasiadł prawowity władca, król Jaron Artolius Eckbert III. Nie wszystkim jednak podobała się ta decyzja i niektórzy postanowili odsunąć go od władzy. Podczas jednego ze spacerów przypadkowo natknął się na wysłannika piratów, którzy dali mu ultimatum. Co najgorsze, zdrajcą okazał się jeden z bliskich przyjaciół Jarona. Jaką decyzję podjął młody król? Czy regenci dali mu zadecydować o własnym kraju? Czy doszło do wojny?

Muszę przyznać, że bardzo dobrze czytało mi się ,,Króla uciekiniera". To taka typowo młodzieżowa lektura, która porywa bez reszty po wykończającej umysł sesji albo po ciężkim tygodniu codziennych zmagać. To pozycja obok której nie będziesz mogła przejść obojętnie. To trylogia, która zapada w pamięć i nie możesz doczekać się kolejnego tomu. Och, żeby nie dane mi było czekać na zakończenie trylogii kolejnego roku, proszę !

Dzięki ciekawemu skomponowaniu bohaterów i fabuły to jedna z lepszych powieści młodzieżowych, jakie miałam okazję czytać. Sądzę, że uczniów gimnazjum, czy liceum porwie bez reszty. Jennifer A. Nielsen doskonale stopniuje napięcie, wybitnie operując przy tym językiem. Z każdą kolejną stroną chciałam dowiedzieć się więcej, a ona bawiła się z czytelnikiem, to dając mu nadzieję, to znów mu ją odbierając na finał, jakiego każdy by się oczekiwał.

Mimo, że to powieść młodzieżowa nie zabrakło w niej elementów mrożących krew w żyłach. Jestem przekonana, że pokochacie Trylogię władzy, gdy tylko się z nią zapoznacie. To seria, którą czyta się z zapartym tchem. Ja jestem w niej do głębi zakochana !

10/10

Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2014
Format : Książka
Ilość stron: 376
Półka: posiadam

Do kupienia: GandalfMerlinEmpik



Za egzemplarze książek dziękuję 



Książki zostały przeczytane w ramach wyzwania



20 komentarzy:

  1. Z pierwszej serii czytałam jedynie "Alchemię miłości". Kolejne części w planach.
    "Krucjata" i "Król uciekinier" czekają na mnie na półce, ale w pierw przeczytam pierwsze tomy - o czym zresztą już wiesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śledzę Twoją karierę z zapartym tchem :D

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej z tych książek , ale pewnie dlatego,że nie są w moim typie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam Krucjatę i grę o miłość- obie bardzo mi się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trylogię władzy bym z chęcią przeczytała;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie bym chętnie przygarnęła :) Egmont robi piękne okładki... A na Philippe Gregory czaję się już od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie okładki mają w sobie coś przyciągającego ;)

      Usuń
  6. KSiążki raczej nie w moim stylu. JEśli już, to sięgnęłabym po tą ostatnią serię, ale nie wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego, co się orientuję, gustujesz w nieco innych.

      Usuń
  7. Nie czytałam tych książek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę możliwości poświęcenia całego popołudnia na czytanie :)
    Zaczęłam czytać krucjatę, ale jeszcze jest za wcześnie na pisanie czy podoba mi się czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, jak już dorwę książkę, to czytam bez ustanku :D

      Usuń
  9. Lubię takie młodzieżowe książki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, wszystko dodaję do kategorii chcę przeczytać na lubimy czytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj zaś znać, jak uda Ci się coś przeczytać.

      Usuń