22 marca 2014

Równe, a jednak różne.

Bliźniaki często postrzegane są, jako jedna całość. Równe ubiory, podobne myśli, jednak czy aby na pewno do końca tak jest?


W wieku kilku lat, gdy nie miałyśmy na sobie równego odzienia płakałyśmy podobno wniebogłosy i tak długo pokazywałyśmy na siebie, aż Rodzice nie przebrali nas w równe ubranka. W podstawówce było inaczej - miałyśmy równe rzeczy, ale inne kolory. Martyna lubowała się w różu, ja w pomarańczowym, później zielonym. Obecnie właściwie nic już nas nie łączy, ja uwielbiam bluzki i rozpinane sweterki podczas gdy Martyna wybiera swetry.

Z pozoru i zewnątrz bliźniaki wyglądają identycznie, mają podobne rysy twarzy, podobną budowę ciała, więc ludzie mylnie sądzą, że zainteresowania również mają jednakowe. Niestety, ale tak nie jest. Każda z nas ma swoje zainteresowania. Ja mogłabym siedzieć cały dzień na komputerze, bezczynnie grając w gry, czy siedząc na Facebook'u, podczas gdy Martyna na komunikatory społeczne wchodzi raz na miesiąc.

Ja do liceum lubiłam przedmioty ścisłe, głównie matematykę, nawet myślałam, żeby ją studiować, jednak potem na szczęście ten genialny pomysł mi przeszedł, a Martynę jakoś nigdy nie ciągnęło do liczenia. Ona wolała na przykład język rosyjski, który ja też w sumie lubię. Z angielskiego znów miała tak, że przeczytała 2, czy 3 razy słówka i już umiała, a ja siedziałam całe dni i nic z tego nie wychodziło.

Bliźnięta z pozoru równe są jednak różne, więc nie traktujmy ich, jak jeden organizm, bo każdy decyduje o sobie ;)

8 komentarzy:

  1. To prawda, mój mąż ma brata bliźniaka i tylko z wyglądu są tacy sami a charaktery mają zupełnie inne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się potwierdziło to, co napisałam:)

      Usuń
  2. To dobrze, że tyle Was różni. Uzupełniacie się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma dwóch takich samych osób, nawet jeśli fizycznie są podobne:) lub praktycznie takie same.

    OdpowiedzUsuń