30 czerwca 2014

5 patentów na relaks.

Czerwiec, jak już wspominałam, to czas, który przyjemnie mi się nie kojarzy. Sesja, egzaminy, do tego upał i odechciewa się wszystkiego. Szczęśliwym trafem jednak wczoraj zdałam ostatni egzamin. Do dziś nie mogę w to uwierzyć :P



Po takiej dawce stresu i adrenaliny (dobre sobie) czas na odpoczynek i relaks. Chociaż chwilowy, wszak czeka mnie jeszcze obrona pracy licencjackiej.

A jakie są moje patenty na zaznanie spokoju duszy?

  • Książka. Pochłonęłam wczoraj ,,Jeszcze jeden dzień” i wciąż mi mało. Co prawda mam w planach ,,Zimowego mordercę”, więc pewnie w najbliższym czasie się za niego zabiorę. Pozycje lekkie, przyjemne z nieskomplikowaną fabułą sprawią, że przeniesiemy się w błogą fikcyjną rzeczywistość.
  • Seriale, filmy, programy telewizyjne. Im mniej wymagające, tym lepiej. Ja idąc tym tropem obejrzałam finałowy odcinek ,,Tańca z gwiazdami”, który jakoś mi umknął do tej pory. Świetnie sprawdzą się w tej roli także programy kulinarne typu ,,MasterChef”, czy na nowo emitowane ,,Miodowe lata”.
  • Gazety. Może to śmieszne i dziecinnie zabrzmi, ale lubię takie ,,babskie” czytadła. I znów zasada – im głupsze, tym lepsze. Można się pośmiać i stwierdzić, że nie tylko my jesteśmy ofiarami losu.
  • Kąpiel. Im dłuższa i bardziej aromatyczna tym korzystniej dla naszego stanu umysłu i ducha. Aromatyczne olejki, dobra książka (patrz punkt 1) i można tam spędzić godziny. Trzeba tylko pamiętać o dolewaniu gorącej wody. No ale, jak się zaczytamy...
  • Jedzenie i napoje. Nic mnie tak nie odpręża, jak kawa mrożona/cola i pyszne jedzenie, na które nie miałam czasu podczas stresu. Czyli przyrządzamy wszystkie ulubione smakołyki i opychamy się nimi do woli. Oczywiście wszystko w granicach normy.
Takie są moje sposoby na relaks, a jakie są Wasze?

20 komentarzy:

  1. Ze wszystkich - preferuję najbardziej kąpiel, uwielbiam bąbelki w wannie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Preferowałabym kąpiel, gdybym miała wannę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam przygotowywać jedzenie i jeść:) Chociaż jeśli chodzi o relaks to chyba wolę przygotowane i podane do stołu - najlepiej w jakiejś miłej knajpce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja najbardziej lubię książki i takie ,,głupie" gazetki:) Choć i kąpielą nie pogardzę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty chyba jesteś moją bratnią duszą :)
    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  6. Wanny nadal nie mam, od telewizji staram się trzymać daleko. Dla mnie relaks to książka, albo spacer :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja najbardziej lubię kąpiel:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja podobnie, najpierw chyba dobry serial lub film, potem książka, kąpiel, dodałabym jeszcze wyjście do kina czy ze znajomymi dla odprężenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja muszę nadrobić zaległości w książkach, filmach, wycieczkach i koncertach, spotkaniach ze znajomymi i rodziną:) W seriale się już nawet nie wciągam, bo kiedyś jak się w coś wciągnęłam to już całkiem czasu nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, ja zawsze się cieszę, że w czerwcu powiedzmy się kończą emisje i mam więcej czasu.

      Usuń