wtorek, 1 lipca 2014

Morze, góry, czy Mazury?

Wakacje już się rozpoczęły, obrony na dniach, urlopy zarezerwowane. Gdzie więc się wybrać? Nad morze, w góry, czy na Mazury?


Ja przez 18 lat bodajże rok w rok wraz z rodzicami i Martyną jeździłam nad morze, ale w końcu stwierdziłyśmy zgodnie, że droga za daleka, zbyt męcząca, a leżenie w południe na plaży nie należy już do punktów do odhaczenia w naszym dziennym planie dnia. Jednak, jak najbardziej polecam wyjazdy nad morze, zwłaszcza z małymi dziećmi, które rozkosznie taplają się w morzu, budują zamki z piasku, mają wiaderka, grabki i cały obowiązkowy ekwipunek małego plażowicza.

Mazury? Byłam raz, w Kętrzynie. Mazury mają w sobie coś wyjątkowego, co przyciąga ludzi do siebie. Marzy mi się wyjazd do jakiegoś pensjonatu, może domku, gdzie wokół cisza, spokój, a ja wreszcie mogłabym odpocząć od zgiełku miasta. Będąc w okolicy polecam Wam właśnie zwiedzenie Wilczego Szańca, chociaż podejrzewam, że każdy rejon ma coś ciekawego do zaoferowania.

Na koniec góry, z pewnością mieszkańcy południowej Polski zaraz wpadną w zgorszenie. Otóż gór nie lubiłam, nie lubię i raczej na 100% nie polubię. Nie lubię już samego górskiego klimatu, a co dopiero chodzenia po górach. O nie, to zdecydowanie nie dla mnie. Są jednak ludzie, którzy specjalnie wybierają się w Tatry, Karkonosze, żeby powdychać tamtejsze powietrze i zdobyć nowe szczyty. Zawsze podziwiam, że chce się takim osobom chodzić nierzadko z ciężkim ekwipunkiem, ale cóż.

Ja wolę Mazury, Ty morze, a Kasia góry. I nie ma w tym nic złego. Wszak jest tyle miejsc i sposobów spędzania wolnego czasu, że z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

16 komentarzy:

  1. Ja kocham góry ale strasznie daleko mam a poza tym póki dzieciaki małe to raczej takie wakacje odpadają bo za dużo byśmy nie pochodzili po szlakach ;) Warmia to miejsce, w którym mieszkam a to krajobrazy prawie jak na Mazurach więc przez okrągły rok mam jeziora i lasy ;) Prawie co roku lądujemy zatem na kilka dni nad morzem ;) Ale gdy tylko dzieciaki jeszcze trochę podrosną ruszamy w góry! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja zdecydowanie wolę odpoczynek we własnym domku, mogę sobie poleniuchować i nie jestem tak utyrana kilkugodzinną podróżą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy wpis.

    Pozdrawiam :)

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja uwielbiam wyjazdy, zwiedzanie, plaże i góry. Siedzieć w domu mogę za wsze a tyle jest miejsc do odkrycia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mieszkam nad morzem, lecz za Bałtykiem nie przepadam. Uwielbiam za to Adriatyk. Od jakiegoś czasu myślę sobie, że jednak zdecydowanie przyszłam na świat nie nad tym morzem co trzeba. Za Mazurami nie przepadam, za to uwielbiam Karkonosze. Tatry za to uważam za zadeptane (sama zdeptywałam je chyba cztery razy w życiu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tegorocznego wyjazdu ależ Ci zazdroszczę, cudowne widoki.

      Usuń
  6. Nienawidzę morza
    Znoszę mazury
    Kocham góry
    i oczywiście w ty roku urlop w górach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja należę do typu wakacyjnego leniwca, więc najbardziej odpowiada mi morze :) A najlepiej all inclusive ;) Ale właśnie morze w środku bądź pod koniec lata :) Na początku lata mogłyby być góry... ale tylko na np. długi weekend... i też bez zbyt długiego włażenia pod górkę ;p jeziora za to mogą być co weekend ;) Oczywiście jeżeli akurat nie mam mnie nad morzem albo w górach ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No morze tak, ale nie jak są dzikie tłumy.

      Usuń
  8. Ja chyba jednak wolę góry i zdobywanie szczytów :) Morze też jednak uwielbiam, na Mazurach byłam tylko raz właśnie Kętrzyn, Giżycko i Wilczy Szaniec, ale bardzo chciałabym tam jeszcze powrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie góry zupełnie niestety nie przekonują.

      Usuń