niedziela, 18 marca 2018

,,Historia złych uczynków" Katarzyna Zyskowska-Ignaciak

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak powraca z zupełnie nową powieścią. W innym, mrocznym stylu. Czy podobało mi się to spotkanie?

Był taki czas, kilka lat temu, kiedy gromadziłam wszystkie książki pisarki. Właściwie do dziś mam prawie wszystkie, nie mogłam także przejść obojętnie obok ,,Historii złych uczynków". To powieść zupełnie inna, niż te, z którymi dotąd miałam okazję się zetknąć. To historia mroczna, z delikatnym wpleceniem ludowych elementów, tematyki zła, sił nieczystych oraz tematyki wojennej. Trzeba przyznać, że połączenie kilku tematycznie powiązanych ze sobą gatunków wyszło autorce znakomicie!

Tak to czasem jest, że za grzechy rodziców, płacą dzieci. Czy i tym razem tak miało być? Bronek Lieberman, wychowany w dobrej rodzinie, nie mógłby chyba zrobić nic złego? Podczas jednych wakacji poznał Felę Hryniewicz, przebywającą u ciotki w Aninie. Niewinne zauroczenie z biegiem czasu, przybrało na sile. Przynajmniej z jednej strony. Wybucha wojna, czasy są niespokojne. Żydzi zaczynają być prześladowani. Czy Fela narazi własne życie, by uratować ukochanego? Tymczasem współcześnie wykładowca Miłosz Krajewski, nadmiernie interesuje się i stara się zawładnąć życiem studentki, Niny. Coś mrocznego jest w zachowaniu tego mężczyzny. Czy historie na przestrzeni tylu lat są ze sobą jakoś powiązane? Komu przyjdzie zapłacić za dawne grzechy?

Mimo, że powieść ma ponad 500 stron, muszę przyznać, że w przyjemnością się z nią zapoznałam. Katarzyna Zyskowska-Ignaciak po raz kolejny wciąga czytelnika w sieć zagadek, pozornie niezwiązanych ze sobą zdarzeń. Kto jest kim, kto jest z kim związany? Pozornie nieznajome sobie postaci, okazują się powiązane przez pewne zdarzenia. Ciekawie zapowiadająca się historia, pozostawia nadzieję, że kiedyś powstanie kontynuacja. Chociaż, z drugiej strony, może warto zostawić tę historię swojemu biegowi. W końcu po co zastanawiać się, czy zło przechodzi z pokolenia na pokolenie...

3 komentarze:

  1. Czuję się zaintrygowana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka już na mnie czeka, jednak z uwagi na to, że słyszałam, iż jest to wymagająca lektura, będzie musiała poczekać na bardziej spokojny czas w moim życiu.

    OdpowiedzUsuń