piątek, 26 października 2018

,,Listy do Duszki" Ewa Formella

Ewa Formella dała się poznać swoim czytelnikom, przede wszystkim, dzięki swojej serdeczności i lekkości tematów. Nie inaczej jest z ,,Listami do Duszki".


Czy możliwa jest miłość w czasach wojny, taka jedyna, którą zapamiętuje się przez całe życie? Okazuje się, że tak. Ewa Formella na podstawie prawdziwych zdarzeń przedstawia wydarzenia z życia Polki z nizin społecznych oraz bogatego Niemca, syna doktora. Spotkanie, które sprawiło, że nie mogli bez siebie żyć. Relacja, która zapoczątkowała stworzeniem kolejnego istnienia. W czasach wojny jednak nic nie było tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. Czy lepiej było skłamać i uchronić semickie korzenie, czy dać szansę rodzącemu się uczuciu? Żadna odpowiedź nie znajduje 100 % poparcia.

Co ważne, autorka nie ocenia. Przedstawia tę historię z punktu widzenia syna doktora, Heinricha i jego ukochanej Stefanii. Niemiec i Polka, którzy przetrwali wojnę, ale czy mieli szansę się spotkać? To, jak autentycznie Formella przedstawia zarówno losy, jak i kreacje bohaterów, jest godne polecenia. To książka, która śmiało mogłaby otrzymać status bestsellera. To pierwsza z czterech części historii ludzi, których wojna doświadczyła niezwykle mocno. Czy uda się odbudować tragiczne wojenne losy? Czy Heinrich i Stefania mieli szansę na szczęśliwe życie?

Muszę przyznać, że na ,,Listy do Duszki" miałam ochotę już od dłuższego czasu. Nie przypuszczałam jednak, że praktycznie pochłonę ją w kilka godzin. Gdy tylko zaczęłam, nie potrafiłam się od niej oderwać. To historia pełna autentyzmu, gdzie skrajne emocje co rusz przeplatają się ze sobą. To opowieść o ludziach, których wojna nie potrafiła zaszkodzić prawdziwej miłości. W końcu to dowód na to, że tytułowe listy do Duszki były nieśmiertelne.

3 komentarze:

  1. Dam szansę tej historii, gdy pojawi się kilka tomów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję 😀 Bardzo się cieszę, że książka się podobała 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Cenię sobie książki o podobnej tematyce, więc na pewno przeczytam. 😊

    OdpowiedzUsuń