piątek, 10 maja 2013

,,Dotyk Gwen Frost” Jennifer Estep

Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 2012
Format : Książka
Ilość stron: 312
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin ,Dreams


Pewnie każdy z nas ma często tak, że chciałby przeczytać wszystkie książki świata. Niestety jest to niemożliwe. Dlatego wśród tych wszystkich wspaniałości, jakie ukazały się na rynku trzeba wybierać te, które nas szczególnie interesują. Tak było właśnie w moim przypadku z ,,Dotykiem Gwen Frost”. Gdy powieść miała swoją premierę był czas na magiczne zdolności, nadprzyrodzone siły i całe to szaleństwo. Ja po kilku udanych pozycjach z tej tematyki również nie pozostałam obojętna i się w nią zaopatrzyłam. I… minęło kilka miesięcy, kiedy po nią sięgnęłam, ale doszłam do wniosku, że w końcu ,,coś” musi w niej być, skoro przez czytelników jest przyjmowana w większości pozytywnie !

""Ta Cyganka.". Tak właśnie wszyscy nazywali mnie w Akademii Mitu. Głównie dlatego, że byłam jedyną Cyganką, która wpadła z tryby szkoły dla kompletnych dziwadeł - magicznych wojowników. Zwykła dziewczyna z klasy średniej, która z powodu niezwykłych umiejętności wylądowała w gronie bogatych, popularnych i wpływowych dzieciaków". str. 9

Znów jakaś magiczna szkoła… Tym razem Akademia Mitu, gdzie przebywali uczniowie z różnymi zdolnościami. Mogliśmy spotkać tu i Amazonki, i Spartan, i Cygankę – Gwendolyn Frost. Ta ostatnia została ,,powołana”,  gdy przed 6 miesiącami jej matka zginęła tragicznie w wypadku potrącona przez pijanego kierowcę. Gwen została tylko babcia, Geraldine, która przepowiadała przyszłość! Cała rodzina Frost miała jakieś magiczne zdolności, matka Grace wyczuwała, gdy ktoś kłamie, a najmłodszą latorośl dotknęła psychometria – po dotknięciu jakiejś osoby lub przedmiotu miała ,,wizje” z nimi związane. Czyż to nie brzmi podobnie, jak w innych pozycjach? Pewnie tak, jednak Akademia Mitu nie była tak do końca zwyczajna. Tam od lat toczyła się walka między dobrymi i złymi bogami. Dodatkowo nabrała tempa, gdy bibliotekarz Nickamedes wystawił do gabloty Czarę Łez, jeden z Trzynastu Artefaktów… Wówczas Gwen znalazła w bibliotece ciało Jasmine Ashton, która została zamordowana, a Czara zniknęła ! Zaczęła się walka z czasem. Jeśli żniwiarze chaosu dadzą radę reaktywować Lokiego do życia, zacznie się wojna, w której ktoś będzie musiał przegrać ...

Po przeczytaniu kilku stron książki określiłabym tą powieść, jako średnią. Z czasem jednak akcja zaczęła się toczyć coraz szybciej, pojawiały się nowe wątki, które tylko dodawały całej historii uroku. Sam pomysł nadprzyrodzonych zdolności nie jest nowatorki, jednak Jennifer Estep pokazała Akademię Mitu w taki sposób, że nie jeden czytelnik będzie nią oczarowany. Najciekawiej moim zdaniem robi się po zamordowaniu Jasmine Ashton, dziewczyny, za którą nikt nie płacze, jedynie Gwen postanowiła przeprowadzić prywatne śledztwo. Czy udało jej się rozwiązać zagadkę, mimo, że jej życie było w ciągłym niebezpieczeństwie?

Jest to pozycja skierowana raczej dla nastolatków, dlatego, jak się pewnie domyślacie, nie mogło zabraknąć wątku miłosnego. ,,Wybrankiem” ratującym główną bohaterkę z opresji okazał się Spartanin, Logan Quinn, podrywacz jakich wiele, cały czas myślący jedynie o tym, jak przyjemnie wykorzystać czas spędzony z dziewczyną.  Czy jednak był w stanie zmienić swój sposób postępowania dla Gwendolyn Frost? To był z pewnością jeden z bardziej zawiłych wątków tego tomu i jestem bardzo ciekawa, jak rozwinie się w ,,Pocałunku Gwen Frost”, który z niecierpliwością czeka na przeczytanie !

Moja ocena : 9/10

Seria o Gwen Frost :
1. ,,Dotyk Gwen Frost" - RECENZJA
2. ,,Pocałunek Gwen Frost" - RECENZJA
3. ,,Tajemnice Gwen Frost"


Książka została przeczytana w ramach wyzwania


8 komentarzy:

  1. Ja już nie mogę doczekać się trzeciej części. To przyjemna, lekka powieść na jeden wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  2. recenzja dodana do wyzwania,
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka wydaje się ciekawa, myślę że w najbliższym czasie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń