„Niedom” Magdaleny Katarzyny Bajor to tytuł, który od razu wydał mi się intrygujący. Samo słowo jest nietypowe i można je różnie interpretować, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po tę publikację. Lubię książki, które już na początku dają poczucie, że kryje się za nimi coś więcej niż tylko prosta historia.
Podczas lektury najbardziej zwróciłam uwagę na emocjonalny charakter tej opowieści. Są takie książki, które nie wymagają wielkich zwrotów akcji, aby zatrzymać czytelnika przy sobie. Wystarczy dobrze przedstawiona historia, bohaterowie z własnymi problemami i tematy, które można odnieść do codziennego życia. „Niedom” właśnie w taki sposób odbierałam – jako lekturę skłaniającą do zatrzymania się i spojrzenia na pewne sprawy z innej perspektywy.
Cieszę się, że mogłam poznać tę książkę, ponieważ zostawiła po sobie kilka myśli, do których można wrócić już po odłożeniu jej na półkę. To propozycja dla osób, które lubią bardziej refleksyjne historie, skupione na człowieku i jego przeżyciach. „Niedom” zdecydowanie jest tytułem, któremu warto poświęcić trochę czasu.
Wpis powstał w ramach współpracy z wydawnictwem.







