30 lipca 2013

,,Dotyk łajdaka" Mia Marlowe

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2013
Format : Książka
Ilość stron: 336
Półka: posiadam
Do kupienia: Gandalf, Merlin, Nasza Księgarnia


Po zakończeniu I części sagi Mii Marlowe pt. ,,Dotyk złodziejki” napisałam, że nie mogę doczekać się kontynuacji, czyli ,,Dotyku łajdaka”. Wreszcie nadeszła premiera, a ja marzyłam o tym, by się z nią zapoznać czym prędzej i zobaczyć, czy autorka ,,elektryzującej sagi erotycznej” utrzymała poziom oraz jak potoczyły się dalsze losy Violi.

Tym razem głównym bohaterem opowieści stał się kuzyn kobiety, Jacob Preston, mężczyzna z wyższych sfer, który zasłynął z faktu… romansowania i kochania się z zamężnymi kobietami, jednak wtedy, gdy ich mąż wyjeżdżał. Nie chciał narazić się na jego gniew. Wszystko zmieniło się jednak, gdy po jednym z takich spotkań w jego domu spotkał lady Cambourne, która przyjechała do niego w interesach. Lady Julianne Tyndale miała dla niego zadania. Z racji tego, że słyszała o tym, że rozwiązuje zagadki, których nikt nie potrafi rozgryźć postanowiła powierzyć mu swoją sprawę – jej mąż popełnił samobójstwo, jednak ona nie chciała w to uwierzyć. Nie dopuszczała do siebie myśli, że mógłby zrobić coś takiego. Dodatkowo małżonek przed śmiercią zajmował się sprawą 6 tajemniczych sztyletów. Trop prowadził do Starożytnego Zakonu Druidów, gdzie Jacobowi i Julianne przyszło się zmierzyć z niejednym przeciwnikiem.

Jak to już było w ,,Dotyku złodziejki” także Jacob miał ,,magiczne” zdolności, które chciał za wszelką cenę wytropić jego przeciwnik Malcolm Ravenwood. Czy udało mu się tego dokonać i pokonać Prestona w ostatecznej walce? Przekonajcie się sami!

Muszę przyznać, że lektura jakoś od początku mnie nie wciągnęła. Trudno było mi po kilku miesiącach na nowo przywyknąć do stylu Mii Marlowe, która utrzymała go na takim samym poziomie, jak poprzednio. Było ciekawie, intrygująco, jednak sceny erotyczne nie przepełniały każdej strony. Pamiętać należy jednak o fakcie, że to była II połowa XIX wieku i wtedy takie różne ekstrawagancje by nie pasowały. Według mnie Mia Marlowe doskonale oddała realia tamtych czasów – przejazdy bryczką, a także tajemnicze spotkania, w których brała udział więcej, niż jedna zakochana para…

Ważniejszą rolę w ,,Dotyku łajdaka” odgrywała jego tajemnicza umiejętność i wątek poszukiwawczy 6 sztyletu, który bardzo mnie zaciekawił. Było to doprawdy intrygujące, Mia Marlowe co chwilę wprowadzała czytelnika w błąd, zmieniała wątki, odkrywała nowe sprawy. Pomiędzy to został wpleciony związek Jacoba i lady Cambourne, która skrywała jakąś mroczną tajemnicę z przeszłości. Czy zdołała się z nią uporać i zacząć nowy związek z Łajdakiem?

,,Dotyk łajdaka” to dobra powieść z wątkiem erotycznym. Lubię takie połączenie, dlaczego przypadło mi ono do gustu. Jeżeli ktoś liczy na strony zapełnione opisami stosunków to niestety tutaj tego nie znajdzie. Ja niemniej uważam przeczytanie za czas użytecznie wykorzystany i z niecierpliwością czekam na kolejny tom, który będzie nosił nazwę ,,Dotyk oszusta”. Już teraz jestem ciekawa, na co tym razem wpadła autorka i co przygotowała dla swoich czytelników !

Moja ocena: 8/10

Seria :
01. ,,Dotyk złodziejki" - Recenzja
02. ,,Dotyk łajdaka" - Recenzja
03. ,,Dotyk oszusta"

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu



16 komentarzy:

  1. Pierwsze słyszę o tych książkach i autorce, jednak chyba sięgnę po pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogłaby Ci się spodobać ;)

      Usuń
  2. hmm sama nie wiem, jakieś mieszane uczucia wzbudza we mnie ta książka

    OdpowiedzUsuń
  3. Z przyjemnościa przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie miałam okazję przeczytać jedynie pierwszy tom. Osobiście nie przepadam za romansami historycznymi, ale połączenie wątków z różnych gatunków (w tym element fantastyki), tak mnie oczarowały, że nie mogę się doczekać kiedy dorwę w swoje ręce ten tom :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie dziwię się, jest troszkę gorszy może od Złodziejki, ale równie dobry ;)

      Usuń
    2. Mnie się bardziej od pierwszego podobał. Zabawniejszy był. :)

      Usuń