środa, 2 października 2013

SHARK Cafe Pub Club - nalot Blogerów - 27.09.2013 r.

Pamiętacie, jak jeszcze niedawno pisałam, że jadę do Poznania na spotkanie Blogerów? Znając swoje możliwości poprosiłam o pomoc w dotarciu Basię, z którą wraz z Kiti dotarłyśmy do Cafe Pubu Clubu SHARK, mieszczącego się na Starym Rynku 48. Na miejscu dołączyła do nas Ania.


Muszę przyznać, że odkąd tylko zobaczyłam menu miałam ochotę na deser, oczywiście z orzechami. Na miejscu nie mogłam się zdecydować : włoskie, czy laskowe? Niestety, mixu nie było, więc po wielu dylematach wybrałam te 2 i deser Bacio. Mi osobiście bardzo smakował, orzeszków mnóstwo i co najważniejsze cena też nie powala - 13 zł za tyle pyszności warto dać ;)


Jak można zauważyć wszystkie kosztowałyśmy desery, a Ania i Basia skusiły się także na napoje. Kiti zamówiła sobie uroczy deser o wdzięcznej nazwie ,,Pszczółka Maja".


Sala bardzo klimatyczna, my zajęłyśmy miejsce na piętrze. Ludzi było jeszcze mało,ale to pewnie dlatego, że byłyśmy we wczesne piątkowe popołudnie. A takie oto pyszności mieliśmy okazję skosztować ;)


Miło spędziłam czas z Dziewczynami. Chciałam serdecznie podziękować, że znalazły czas, zniosły mnie i mam nadzieję, że kolejne pogaduchy już niedługo w większym gronie.


Ten post nie jest sponsorowany, nie otrzymaliśmy jedzenia za darmo, ale zdjęcie z bykiem mam :D



Przypominam o 2-letniej Nikoli, która potrzebuje naszej pomocy, liczy się każdy grosik.



32 komentarze:

  1. hahaha najlepsze było jedzenia za darmo nie dostałyśmy, najważniejsze że czas mile spędzony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też temu wolę uprzedzić ewentualne pytania:)

      Usuń
  2. Widzę, że miło czas Wam minął :)
    Ten deser pszczółka to wygląda na taki bardzoooo duży :) Ochoty mi narobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądały :) Mam nadzieję, że i ja będę miała kiedyś okazję poznać urok blogerskiego spotkania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale smakowicie wyglądają te desery :) Mniam.
    Fajnie, że spotkanie się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie czasami, jak na tym spotkaniu blogerek, popróbować deserów, czy innych specjałów, przygotowanych nie przez siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ja czasem lubię sobie wyskoczyć i pokosztować:)

      Usuń
  6. Fajnie, ze sie spotkalyscie:) Ten deser wyglada swietnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie te desery wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  8. przyjemnie spędzony czas:) super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Deserki pierwsza klasa:) Aż mi ślinka cieknie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nigdy na takim spotkaniu blogerskim nie byłam, ale często widzę się z przyjaciółką i od czasu do czasu dyskutujemy na temat książek. W sumie to takie jakby dwuosobowe spotkanie blogerskie... z popcornem :P
    Desery wyglądają smakowicie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. desery wyglądają bardzo smacznie sama bym się na takie skusiła ;')

    OdpowiedzUsuń
  12. pojadłoby się te desery :)
    sama nie urzeczywistniłam jeszcze żadnej z moich internetowych znajomości z blogerami, ale jak dobrze pójdzie to niedługo się to zmieni. no, najpóźniej w maju - na warszawskich targach książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam nawet, że są warszawskie ;) Trzymam kciuki !

      Usuń