16 września 2015

,,Drogie Maleństwo" Julie Cohen

Ostatnio coraz więcej pojawia się książek o niepłodności, chęci posiadania dziecka, niemożliwości zostania mamą. ,,Drogie Maleństwo" również porusza tę kwestię.


Książkę chciałam przeczytać już dawno temu, ale jakoś się nie składało. Do czasu, aż podczas ostatniej wizyty w bibliotece Martyna wypatrzyła ją na jednej z półek. Postanowiłam się więc z nią zapoznać. Nie do końca potrafię sobie wyobrazić tę niepewność, czy zostanie się mamą. Walkę, zapłodnienia in vitro, kolejne miesiące. To musi być coś okropnego. Z drugiej strony nie mogłabym chyba zrezygnować ze starań.

Claire i Ben Lawrence o maleństwo starali się już od kilku lat. Planowali, ile pociech będą mieli, jak będą spędzać z nimi czas. Ten ostatni jednak nie był dla kobiety łaskawy. Jej jajeczka nie chciały się zapłodnić. Pomimo wielu prób pewnego dnia postanowiła zakończyć te próby. Nie miała już sił, szkoda jej było nadziei podczas każdego kolejnego cyklu. I wtedy pojawia się Romily, matka Posie, bliska przyjaciółka Bena, a znajoma jego żony. Oferuje, że zostanie matką zastępczą ich maleństwa. Tylko, czy kobieta po 9 miesiącach będzie potrafiła sobie poradzić z oddaniem noworodka? Poza tym kobieta skrywa jeszcze jedną tajemnicę...

Muszę przyznać, że lubię powieści wydawane przez wydawnictwo Filia. Są zawsze tak przemyślane, że czyta się je szybko, wzrok się nie męczy. Poza tym są świetnie wydane i doskonale prezentują się na półce. Nie inaczej było w przypadku tej pozycji. Pomimo tego, że ma 470 stron czytało mi się ją bardzo szybko. Temat nie jest łatwy, ale Julie Cohen przedstawiła go w bardzo przystępny sposób. Zwróciła uwagę zarówno na uczucia Claire, Bena, jak i Romily, którą ta pierwsza zachęciła do pisania listów do nienarodzonego maleństwa.

Nie wiem, pewnie to dziwnie zabrzmi, ale lubię czytać takie pozycje. Bo zazwyczaj dobrze się kończą. Tak jak powinna kończyć się każda ciąża. Jeżeli lubicie czytać tego typu powieści, o niepłodności polecam Wam także ,,Gdy zakwitną poziomki", czy ,,Zamek z piasku". A jakie pozycje Wy możecie mi polecić?

5 komentarzy:

  1. zdecydowanie ta książka by mi podpasowała :) ale pewnie też doprowadziłaby mnie do łez, więc na razie się wstrzymam z jej poszukiwaniem :) i będę się cieszyć tym, że u mnie wszytko w tym temacie ok i że córcia już niedługo przyjdzie na świat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję, że muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, dobrze, że mi przypomniałaś o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią bym się z nią zapoznała, choć bardzo rzadko czytam tego typu publikacje.

    OdpowiedzUsuń