27 stycznia 2016

,,Zacisze 13. Powrót" Olga Rudnicka

I znów wracamy na Zacisze 13 do bohaterek, które poznaliśmy w poprzednim tomie. Tym razem  na Martę i Anetę znów czeka mnóstwo przygód.


Marta w poprzednim tomie wyprowadziła się z domu przy ulicy Zacisze 13, obiecując przyjaciółce powrót za rok. Chciały ostatecznie rozliczyć się z przeszłością. Wszystko było w porządku do czasu, aż dom obok nie został wynajęty przez wścibską sąsiadkę. Jedno jest pewne, sąsiedzi z chęcią wysłaliby Krystynę Kopiejkę gdzieś daleko. Albo sami uciekli z jej sąsiedztwa z krzykiem. Tymczasem w skrzynce pocztowej mieszkańcy domu przy wspomnianej ulicy zaczynają otrzymywać groźby...

Muszę przyznać, że bezpośrednio po zakończeniu ,,Zacisze 13" zabrałam się za jego kontynuację. Byłam ciekawa, jak potoczą się dalsze losy poznanych niedawno bohaterów. Muszę przyznać, że mimo, iż ta część jest kilkadziesiąt stron dłuższa, niż pierwsza, przeczytałam ją także w jeden dzień. Może nie jest to mrożąca krew w żyłach opowieść, aczkolwiek czasem takie humorystyczne kryminały są niezbędne na poprawę humoru. Olga Rudnicka na swoim koncie ma już blisko 10 pozycji, chciałabym je wszystkie poznać.

Jeżeli szukacie przyjemnej lektury na wolne popołudnie ,,Zacisze 13. Powrót" będzie idealne. Teoretycznie lepiej czytać obydwa tomy w ustalonej kolejności, ale jeżeli nie będziecie mogli dotrzeć do tomu pierwszego, to najważniejsze fakty zostały przywołane. Ja teraz zamierzam zapoznać się z serią ,,Natalii 5". A którą książkę pisarki czytaliście i możecie mi polecić, czy może dopiero zamierzacie zacząć przygodę z twórczością Olgi Rudnickiej?

2 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze przyjemności poznać twórczości tej autorki, ale chcę to nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej z jej twórczości ciekawią mnie "Diabli nadali".

    OdpowiedzUsuń