2 marca 2016

,,Planeta Singli" (2016)

Będąc późną jesienią, czy zimą w kinie trafiłyśmy na trailer ,,Planety Singli", którą postanowiłyśmy wtedy obejrzeć. Film zbierał pozytywne oceny, tym bardziej więc byłyśmy go ciekawe. Czy i nas zachwycił?


Poznajemy Anię Kwiatkowską, nauczycielkę muzyki w szkole podstawowej, niegdyś marzącą o karierze artystki, która umawia się z nieznajomym w lokalu. Nieoczekiwanie dosiada się do niej Tomek Wilczyński, znany prezenter telewizyjny, prowadzący swoje show. Kobieta staje się dla niego inspiracją, aby stworzyć skecze z Hanią, lalką, która wierzy w to, że rycerze na białych koniach ciągle istnieją i są w stanie pokonać wszelkie przeciwności losu. W trakcie podejmuje z Anią pewien układ, w którym dużą rolę odegra tytułowa Planeta Singli, aplikacja służąca do znajdowania swoich drugich połówek.

Brzmi romantycznie, prawda? Z Martyną lubimy komedie romantyczne, więc w pewien poniedziałek postanowiłyśmy sprawdzić, czy ,,Planeta Singli" i nas oczaruje swoją fabułą i grą aktorską. O ile tej drugiej nie możemy nic zarzucić, o tyle pierwsza była dość przewidywalna. Jak każdy romans. Co prawda nie zerkałyśmy nerwowo na zegarki, patrząc ile czasu jeszcze zostało (tym bardziej, że sam film trwa ponad 2 godziny), aczkolwiek dosyć nam się dłużyło. Jedyne co nas wzruszyło to koncert, który dała Ania wraz ze swoimi uczniami. 

Podobno to niezwykle humorystyczna produkcja. Uśmiechałyśmy się, ale cała sala nie wybuchała śmiechem, nie mogąc powstrzymać łez. Wydaje nam się, że to zależy po prostu od oczekiwań. My po tylu pozytywnych relacjach chyba miałyśmy zbyt duże i się nieco zawiodłyśmy. Gdybyście jednak mieli ochotę na przyjemne spędzenie popołudnia wraz z drugą połówką, trochę wolnego czasu, bardziej polecamy ,,Wkręconych". Tam przynajmniej było się z czego śmiać ;)

3 komentarze:

  1. Może obejrzę online, ale do kina raczej się nie wybiorę, wolę trochę bardziej ambitne produkcje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do kina na PL filmy raczej nie chodzę. No chyba, że ktoś mnie na siłę wyciągnie.
    Słyszałam dobre opinie, więc moooooże kiedyś obejrzę w necie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie film też niestety nie zachwycił w takim stopniu, jak tego oczekiwałam.

    OdpowiedzUsuń