13 października 2016

,,Dziewczyny vlogują" Emma Moss

Czy wspominałam już, że Martyna, moja rodzona siostra, jest uzależniona od kupowania i przeglądania książek? Czasem i mi coś się trafi. Ostatnio zainteresowała mnie promocją w wydawnictwie Znak i w ten sposób do mych rąk trafiła pozycja autorstwa Emmy Moss ,,Dziewczyny vlogują".


Vlogowanie w ostatnim czasie stało się bardzo modne. Nic więc dziwnego, że działając w drużynie harcerskiej nasze dzieci mają konto na Facebooku, Instagramie, a w planach Youtube. Dziś praktycznie całe życie toczy się w Internecie, nie dziwi więc fakt, że i pozycje tego typu cieszą się zapewne dużą popularnością. ,,Dziewczyny vlogują" to po części powieść, po części poradnik. Poznajemy Lucy, dziewczynę, która niedawno przeniosła się do nowej szkoły, jej opiekunką zostaje Hermiona, a już na samym początku jej szkolne życie nie toczy się tak, jak by chciała.

Wtedy za namową swojej koleżanki zza oceanu, Megan, vlogerki, zakłada swój własny kanał na YT, gdzie z czasem razem z koleżankami, Hermioną, Abby i Jessie zaczynają kręcić tematyczne filmiki, przedstawiające ich życie. Coś, co początkowo miało być odegraniem się, staje się prawdziwą pasją. Dziewczyny wkręcają się w to, w efekcie końcowym zakładają wspólny kanał. Na samym końcu Emma Moss przygotowała kilka wskazówek dla osób, które chciały zacząć swoją przygodę z vlogowaniem.

Muszę przyznać, że początkowo sama nie byłam przekonana, czy chcę się zapoznać z tą pozycją, czy też nie. Jest ona głównie skierowana do nastolatków. Nie ma się też czemu dziwić, skoro odbiorcami YT jest głównie młodzież. Gdybyście wahali się, czy to zajęcie jest do Was, czy będziecie mieli o czym kręcić filmiki, zapoznajcie się z ,,Dziewczyny vlogują". Oprócz warstwy filmowej poznamy także rozterki nastolatek. To idealna lektura na wolniejsze popołudnie.

2 komentarze:

  1. Jakoś nie mam na nią szczególnie wielkiej ochoty, o wiele bardziej wolę inne pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio sporo oglądam YT i chętnie zapoznam się z tą książką, chociaż do nastolatki mi daleko :)

    OdpowiedzUsuń