2 października 2016

,,Żyj szybko, kochaj głęboko" Samantha Young

Nie mogłam doczekać się aż książka ,,Żyj szybko, kochaj głęboko" Samanthy Young trafi do nowości. Podobno miała to być najlepsza pozycja autorki. Czy tak faktycznie było?

Samantha Young w Polsce dała się poznać czytelnikom dzięki serii powieści erotycznych wydawanych nakładem częściowo G+J, następnie Burdy Książki. W ostatnim czasie jednak okazało się, że jest także wybitną autorką książek młodzieżowych. ,,W poświacie księżyca" bardzo mi się podobała, postanowiłam więc dać szansę także ,,Żyj szybko, kochaj głęboko", pierwszemu tomowi serii o losach Charley Redford oraz Jacoba Caplica. Jak wiadomo, przeszłość zawsze ma wpływ na nasze dalsze życie. Czy po szaleńczej miłości główni bohaterowie zdecydują się jedynie na przyjaźń?

Muszę przyznać, że od początku nie mogłam się wciągnąć w tę historię. To znaczy, niby wszystko było w porządku, tajemnica, coś, co wydarzyło się prawie 4 lata temu wciąż nie daje spokoju głównej bohaterce. Wnioskujemy, że było to coś na tyle strasznego, że Jacob postanowił zerwać znajomość na te kilka lat, a może to dziewczyna nie chciała go już więcej widzieć? Wiemy jednak, że w czasie rocznej wymiany w Edynburgu ta dwójka spotyka się ponownie. A jak wiadomo, stara miłość nie rdzewieje...

Ciekawie wykreowani bohaterowie, narracja prowadzona głównie z punktu widzenia dojrzewającej nastolatki, pojawiają się naprzemiennie rozdziały dotyczące współczesności oraz tego, jak Ci dwoje się poznali. Wraz z rozwojem fabuły dowiadujemy się, co takiego wydarzyło się przed kilkoma laty. Muszę przyznać, że z jednej strony rozumiem, z drugiej nie do końca jestem w stanie pojąć, jakim sposobem ta historia mogła się tak skończyć. Ostatni rozdział ,,Żyj szybko, kochaj głęboko" należy do Jacoba. Cała historia zaczyna się opowieścią o ponownym spotkaniu z Charley z jego punktu widzenia. W przygotowaniu drugi tom serii.

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję księgarni Tania Książka.


1 komentarz:

  1. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, ale chyba najbardziej zainteresowała mnie wspomniana we wpisie książka "W poświacie księżyca".

    OdpowiedzUsuń