Z recenzjami jest, jak z ludźmi, każdy ma swój czas na jej napisanie. Jedni piszą wieczorem, drudzy z rana, jeszcze inni, gdy tylko skończą daną powieść. Są i tacy, którzy czekają z tym kilka dni. Dziś chciałabym poznać Wasze zdanie na ten temat :)
Ja osobiście lubię pisać recenzje zaraz po przeczytaniu danej pozycji, jednak czasem zdarza się tak, że kończę w środku nocy i już mi się nie chce albo nie mam dostępu do komputera. Zawsze niby mam notatki, jednak im dłużej zwlekam, tym więcej szczegółów mi umyka.
Są jednak takie książki, które mnąwstrząsają, po ich przeczytaniu mam ochotę odciąć się od przestawionego brutalnego świata, a wiem, że muszę coś napisać. W takim wypadku czekam, aż ,,natchnienie" na mnie spłynie i piszę. Nie lubię robić tego na siłę, gdyż wtedy zdania są wymuszone, niestety czasem nie mam wyboru...
A jak to jest w Waszym przypadku?
Post na ten temat ukazał się także u :
