poniedziałek, 10 lutego 2014

,,Pyszne 25. Nowa porcja przepisów" Anna Starmach [PRZEDPREMIEROWO]

Od momentu zapoznania się z pierwszym wydaniem ,,Pyszne 25" Ani Starmach nie mogłam się doczekać, aż pojawi się 2 część, czyli nowa porcja przepisów, jak możemy przeczytać na okładce. Nie zgadniecie więc, jaka była moja radość, gdy dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak otrzymałam książkę przedpremierowo. Czym prędzej zaczęłam się jej przyglądać ;)



Od czasu, gdy zapoznałam się z debiutancką książką Ani zdążyłam już w części nadrobić zaległości i obejrzałam cały 1 sezon jej programu ,,Pyszne 25", a nawet zaczęłam 2. I muszę przyznać, że jest bardzo ciekawie nakręcony. Znajdziemy w nim zarówno coś dla początkujących, jak i zaawansowanych kucharzy.


Podobnie, jak pierwsza część przepisów, ta również została podzielona na część Na słono i Na słodko. Jak możecie się domyślić, zainteresowałam się bardziej Na słodko, chociaż w Na słono też znalazłam kilkanaście interesujących przepisów, które z chęcią ujrzę na moim stole.


Jak przyznaje Ania, mogłaby nie wychodzić z kuchni. W całej książce znajdziemy przepisy niewymagające dużego nakładu pracy i pieniędzy. Wszystkie zawarte receptury można wykonać w ciągu 25 minut, a ich koszt nie przekroczy 25 zł. Mając takie pole do popisu autorka wykazała się szeroką gamą doświadczenia i różnorodności. Znajdziemy w niej zarówno propozycje śniadaniowe, obiadowe. Będą zupy, makarony, pasty.


Jest i obiecana Pasta jajeczna z tuńczykiem. Gwarantuję Wam, że będzie pyszna, bo kiedyś robiłam podobną, a widzę, że Ania jeszcze bardziej ją urozmaiciła. Z pewnością jej wykonanie nie przekroczy przyjętych norm. Dodatkowo nad każdą recepturą znajduje się także kilka zdań od autorki na temat prezentowanego dania.


Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam w propozycjach Na słono Paprykę faszerowaną kuskusem i oliwkami. Uwielbiam takie dania, co prawda na razie jadłam faszerowaną ryżem, kukurydzą i pieczarkami, jednak na tą wersję z wielką ochotę się skuszę. Już czuję ten zapach roznoszący się po kuchni mmm ;)


Z pewnością każdy z nas chociaż raz w życiu miał okazję spróbować Kluski leniwe. Nie dość, że szybkie i tanie w przygotowaniu, to do tego jakie smaczne;)  To z pewnością doskonała propozycja dla wiecznie goniących i zapracowanych, którzy mają ochotę na ciepły obiad.


W wersji Na słono znajdowało się 40 przepisów. Na słodko zawiera z kolei aż 30 przepisów na te pyszności. A będzie ich co nie miara. Mali i więksi wielbiciele słodkości z pewnością będą usatysfakcjonowani ;) Na początek polecam Deserowe naleśniki z owocami i sosem waniliowym. Wiadomo, naleśniki każdy jadł, ale takich chyba nie. Prostota ich wykonania zachęca do tego, żebym jutro na obiad spróbowała już tych pyszności.


Myślę, że nasze pociechy z pewnością będą oczarowane Marchewkowymi kocimi oczkami. Ja przynajmniej znam jedną księżniczkę, która bez mrugnięcia okiem pochłonie te pyszności. Nie mam więc wyboru, niedługo kocie oczka zostaną podane i myślę, że równie szybko, jak przygotowane, zjedzone przez domowników.


Co prawda zima nie jest najlepszym czasem na Lemoniadę malinową, jednak latem będzie doskonałym sposobem na orzeźwienie w te upały, które mam nadzieję nadejdą. Już nie mogę się doczekać, kiedy będę miała okazję wypróbować tą pyszną lemoniadę, która jest bajecznie prosta w wykonaniu.


Na końcu Ania przygotowała także Niezbędnik. Dowiemy się, że Bułka tarta niekoniecznie musi być kupna, jak obierać pomidory ze skórki, marynować oliwki, suszyć grzyby. Autorka zdradzi, jak przygotować lane ciasto, pasteryzować przetwory, przygotować kolorowe kostki lodu i jeszcze wiele przydatnych informacji, które przydadzą się każdemu podczas przygody z gotowaniem.


Pierwsza część przepisów ,,Pyszne 25" była przecudna, jednak ta książka jest jeszcze lepsza. Zdjęcia są bardzo dopracowane, dania podobnie, jak w poprzedniej pozycji zróżnicowane. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. To doskonała inspiracja do przygotowywania dań zarówno Na słono, jak i Na słodko. To pozycja, która powinna znaleźć się w każdym domu. Ania znów zachwyca i oczarowuje swoimi pomysłami na potrawy, które ze spokojem można jeść codziennie !

Premiera : 19.02.2014 r.

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2014
Format : Książka
Ilość stron: 176
Półka: posiadam

Do kupienia: GandalfMerlinZnak



Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję


Książka została przeczytana w ramach wyzwania



24 komentarze:

  1. Super recenzja,pozazdrościć(tradycyjnie niezłośliwie)cennej kucharskiej pozycji,też mam nadzieję ją nabyć,bo przepisy Ani jak dla mnie zawsze są fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. o jeja, zazdroszczę bo się czaję na tą książkę od dłuższego czasu, będę częściej wpadać po takie nowości:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jedna z pozycji Znaku, która wzbudziła moją ogromną ciekawość, kiedy zajrzałam w zapowiedzi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się zrobiło apetycznie:) Bardzo chętnie poznam przepisy Ani, gdyż jak widzę z twojej recenzji niektóre potrawy i wykonania wydają się smaczne i łatwe w przygotowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to większość jest prosta, a co sama Ania podkreśla, produkty są ogólnodostępne.

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o polskich kucharzy, to Ania Starmach ma jedne z lepszych pomysłów. Na siebie i na przepisy. Lubię ją.

    OdpowiedzUsuń
  6. ale kusisz! chyba będę musiała ją zakupić:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiałam się nad nią ,ale widzę, że trzeba udać się na zakupy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, jak za swoją cenę, jest doskonała ;)

      Usuń
  8. Kusisz tą książką ogromnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Taką książkę kucharską mogłabym mieć :) Muszę jej poszukać w księgarniach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niedawno zaopatrzyłam się w pierwszą część i jestem z niej bardzo zadowolona. Przepisy są łatwe, a ich przygotowanie nie wymaga dużo czasu. Poza tym pierwszy raz trafiłam na książkę z której chcę wypróbować dosłownie każdy przepis :) A skoro ta część jest jeszcze lepsza niż poprzednia to nawet nie zastanawiam się nad niczym, tylko kupuje :)

    OdpowiedzUsuń