6 marca 2016

,,Trzy siostry" Susan Mallery

Susan Mallery to autorka znana min. z serii ,,Słodkie słówka", z którą zapoznałam się kilka lat temu i bardzo miło wspominam. Z tego też powodu postanowiłam sprawdzić, jak spodobają mi się ,,Trzy Siostry".


Trzy kobiety. Boston. Andi. Deanna. Trzy domy. Trzy Siostry. Mówiąc wprost, akcja toczy się na Blackberry Island. Boston to malarka, która od pół roku nie może skupić się na niczym innym, malując portrety jednej osoby. Czy uda jej się dojść do siebie? Andi po 10-letnim związku z Mattem, którzy porzucił ją bez żadnych wyjaśnień przed ołtarzem postanawia zmienić swoje życie. Kupuje środkowy dom, popadający w ruinę i postanawia doprowadzić go do stanu używalności. Podobnie jak swoje życie. Deanna to perfekcjonistka, mająca męża oraz 5 córek, które z każdym dniem coraz bardziej się od niej oddalają. Nie potrafią znieść zasad, panujących w domu, oczekując za każdym razem przyjazdów ojca. Czy ta rodzina ma jeszcze szansę na pojednanie?

Muszę przyznać, że bardzo lubię książki obyczajowe z wątkiem miłosnym, czy romantycznym. Korzystając z dnia wyjazdowego postanowiłam zabrać ze sobą ,,Trzy Siostry", pozycję niezwykle złożoną w swej prostocie, a jednocześnie zmuszającą czytelnika do myślenia i oceny, która nie zawsze pokrywa się z tym, z czym mierzą się główni bohaterowie. Powiem szczerze, że najmniej polubiłam Deannę, tę jej chorobliwą skłonność do kontrolowania wszystkiego. Zawsze nienagannie ubrana, wyważona. Okazuje się jednak, że za tym wszystkim kryje się niezwykle złożona przeszłość.

Każda z bohaterek skrywa w sobie niezabliźnione rany. Każda z nich pragnie miłości, tylko najpierw muszą pokochać siebie, wybaczyć sytuacje, na które nie miały wpływu. Dać sobie pomóc. Czy wyspa Trzech Sióstr stanie się miejscem, gdzie na nowo rozkwitnie przyjaźń, a kobiety dadzą sobie szansę na miłość? Przekonajcie się sami. To niezwykle ciepła opowieść, którą przeczytacie w kilka godzin. Ba, Wy ją pochłoniecie.

Za książkę dziękuję Harper Collins.

1 komentarz:

  1. Nie czytałam chyba nic tej pisarki, ale ta wyjątkowo mnie zainteresowała, zwłaszcza postać malarki.

    OdpowiedzUsuń