4 czerwca 2017

,,Debiutant" SJ Hooks

SJ Hooks to nowa pisarka na polskim rynku, z której ,,Debiutantem" postanowiłam się zapoznać. Czy było warto?


,,Debiutant" promowany jest jako erotyk, którym zachwyci się nie jeden odbiorca. Jeżeli brać pod uwagę jego jakość i stylistykę, trzeba przyznać, że coś w sobie ma. Nie jest to jednak dzieło wybitne. Ot, lekkie czytadło na wolne popołudnie. Poznajemy Stephena Worthingtona, wykładowcę literatury, który nie jest zbyt doświadczony w sprawach miłosnych. Miał kilka jednorazowych przygód w łóżku, jednak jego partnerki nie były zadowolone. Wszystko zmienia się w momencie, gdy poznaje Julię Wilde. Jest tylko jeden problem. Młoda kobieta jest jego studentką...

Jak już wspomniałam, pod względem fabuły pozycja jest naprawdę interesująca. Niedoświadczony wykładowca, który postanawia bliżej poznać swoją podopieczną. Powiecie zapewne, że to schemat, który wielokrotnie pojawiał się już w literaturze erotycznej. ,,Debiutant" jak sugeruje poziom doświadczenia, tak i sama powieść nie jest dopracowana do końca. Był dobry pomysł, ale czegoś mi w niej zabrakło, bym chciała do niej wrócić. Nie zmienia to jednak faktu, że SJ Hooks na tyle zaintrygowała mnie swoją opowieścią, że z chęcią dam szansę kontynuacji, czyli ,,Absolwentce", która rzekomo ma się niebawem ukazać.

SJ Hooks stworzyła postaci, które możemy spotkać obok nas, a być może nawet utożsamić się z niektórymi ich cechami. Przykładny wykładowca, oddany swojej pracy, nie lubiący rozmawiać na tematy łóżkowe nagle zmienia swoją naturę. Czy to możliwe? Musicie przekonać się sami, zapoznając się z ,,Debiutantem". Jeżeli rozpatrywać tę powieść w literaturze średniego szczebla, ta plasuje się naprawdę wysoko.

Za książkę dziękuję wydawnictwu Harper Collins.


2 komentarze:

  1. Ciekawa jestem czy by mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogłaby mi się spodobać, choć raczej nie gustuję w takich pozycjach.

    OdpowiedzUsuń