sobota, 5 czerwca 2021

,,Pułapka diabła. Tom 2" Sylwia Brataniec

 ,,Pułapka diabła. Tom 2" Sylwii Brataniec to kontynuacja ,,Diabeł się tylko uśmiechnął", po którą sięgnęłam zaraz po zakończeniu pierwszego tomu. 


Lubię udane debiuty, tak samo jak przepadam za wciągającymi lekturami, pierwszymi tomami serii, zwłaszcza wtedy, gdy dostępna jest już ich kontynuacja. O tym cyklu słyszałam już od jakiegoś czasu, dlatego sama postanowiłam się z nim zapoznać w wolnej chwili. Obie pozycje są niezwykle obszerne z dość drobną czcionką, więc zapowiadała się naprawdę obszerna lektura i taką też otrzymałam. Jak już pisałam w pierwszej części, nieco przytłoczyła mnie mnogość wątków, spraw, jednak ze względu na obszerność publikacji jakoś rozbiło się to w czasie i nie było dla mnie jako czytelnika aż tak rozbite na różne sceny.

Po zakończeniu wydarzeń z pierwszego tomu byłam ciekawa kontynuacji losów Anny, dlatego z przyjemnością postanowiłam skusić się na drugą część cyklu. Styl Sylwii Brataniec nie uległ zmianie, więc bardzo sprawnie zapoznałam się także z tym tomem. W ,,Pułapce diabła" na jaw wychodzą tajemnice z przeszłości, dochodzi do przetrzymywania kobiety, zemsty za to, co zdarzyło się w przeszłości. Jest chyba jeszcze bardziej mroczna niż tom pierwszy. Nie brakuje także gangsterskich porachunków, czy miłości, bo taka w tym świecie także istnieje. ,,Pułapka diabła" ujawnia jeszcze więcej niż robiła to ,,Diabeł się tylko uśmiechnął". Autorka sprawnie myli tropy z przeszłości, więc sądzę, że to jeszcze nie koniec niespodzianek, jakie przygotowała dla swoich czytelników.

Trylogia Sylwii Brataniec nie jest szczególnie nowatorska fabularnie, jednak na pewno niecodzienne są te wspomnienia z przeszłości, które rzucają nowe światło na pewne sprawy. Już od samego początku niektóre relacje można przewidzieć, jednak nie umniejsza to radości z przewracania kolejnych stron. Autorka pisze bardzo plastycznie, nie ma nużących fragmentów. Odnoszę także wrażenie, że mnogość wątków nieco się unormowała, choć nadal tych linii fabularnych jest niezwykle dużo. Na początku został także podany wykaz osób, co ułatwia lekturę. Mi z kolei nie pozostaje nic innego niż oczekiwanie na premierę zwieńczenia tej trylogii. 

 Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję wydawnictwu.

11 komentarzy:

  1. Jak już wspominałam pod recenzją pierwszego tomu, ta Trylogia jeszcze jest przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  2. jakoś nie kusi mnie ta seria, ale wiem, komu mogłaby się spodobać :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tutul ciekawy , chodź to nie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszy, kiedy druga odsłona serii wydaje się lepiej dopracowana, to obiecująco brzmi dla trzeciej. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej serii. Jednak sama fabuła, którą przybliżasz nawet mnie zainteresowała. Teraz w sezonie letnim nie mam za wiele czasu na czytanie, dlatego zbieram zapasy na jesień.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z chęcią się skuszę na tę lekturę, dobrze, że są już dwa tomy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię takie wciągające książki, więc będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej serii, ale opis mi się podoba! I teraz te emocje w oczekiwaniu na ostatni tom :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam pierwszego tomu, więc póki co odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jest mi znana ta książka i nie są to moje czytelnicze klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń