17 grudnia 2012

Fasolka po bretońsku.

Zainspirowana wpisem jednej z czytelniczek postanowiłam zrobić fasolkę po bretońsku:)



Potrzebne składniki:
  •  fasola,
  • cebula, 
  • kiełbasa,
  • boczek parzony wędzony,
  • sól,
  • majeranek, 
  • pieprz,
  • cukier,
  • koncentrat, 
  • liść laurowy, 
  • ziele angielskie, 
  • mąka,  
  • cukier, 
  • czosnek 

Sposób wykonania:
  1. Fasolę namaczamy na noc.
  2. Solimy. Dodajemy majeranek, łyżeczkę cukru. Pieprzymy.
  3. Dodajemy liść laurowy i ziele angielskie.
  4. Zagotowujemy.
  5.  Przesmażamy boczek. Pokrojony czosnek dodajemy do smażenia. 
  6.  Kiełbasę kroimy w kostkę. Smażymy. 
  7. W międzyczasie kroimy cebulę.
  8. Przesmażone produkty bez tłuszczu wrzucamy do fasoli.
  9. Na tym tłuszczu smażymy cebulę.
  10. Przesmażoną cebulę wrzucamy do garnka.
  11. Gotujemy.
  12. Łyżkę masła przesmażamy.
  13.  Robimy zasmażkę, dodajemy łyżkę mąki. Czekamy, aż ostygnie. 
  14. 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego rozprowadzamy wywarem od gotowania fasoli.
  15. Rozprowadzony przecier wlewamy do fasoli.
  16. Gotujemy do miękkości lub pod ciśnieniem.
  17. Zasmażkę rozprowadzamy wywarem od gotowania.
  18. Wlewamy do fasoli.
  19. Dodajemy śmietanę.
  20. Mieszamy.

Smacznego!

26 komentarzy:

  1. Uwielbiam :) Ależ bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię fasolkę, moja żona robi podobną.

    OdpowiedzUsuń
  3. u Ciebie to już chyba gotowanie zawsze połączone z aparatem, ojj przesyłka Ci się spodoba :D mam nadzieję :D lubię fasolkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawno nie jadlam:) u mnie w domu robi sie z parowkami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm... pyszności. Robię bardzo często fasolkę. Troszkę inaczej. Ale chętnie spróbowałabym Twojej. Wygląda bajecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno nie robiłam... Po nowym roku muszę koniecznie to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam dawno nie jadłam. Twoja wygląda bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mój syn uwielbia fasolkę:) mnie też narobiłaś ochoty:)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam:) bardzo dawno nie jadłam.

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej, jak dawno nie jadłam fasolki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dochodzi 22:00, a ja nadrabiam Twoje posty i jak czytam te kulinarne to mi w brzuchu burczy. Chyba przeczytam je o innej porze, bo będę mogła wyjść i coś kupić jak na coś najdzie mnie ochota :)
    Fasolkę po bretońsku uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy tak nie jadłam, my to jemy jako gęstą zupę :)

    OdpowiedzUsuń