10 stycznia 2015

,,Pierwsza na liście" Magdalena Witkiewicz [PRZEDPREMIEROWO]

Nie jestem ckliwa. Jednak fakt, że przepłakałam najnowszą książkę Magdaleny Witkiewicz, musi o czymś świadczyć. Takiego czegoś jeszcze nie znacie!


Karola Szafranek miała tylko jedno zadanie. No może dwa. Znaleźć sposób, aby jej ukochana mama Patrycja znów była w pełni sił. A drugie - odnaleźć osoby, które rodzicielka spisała na specjalnej liście. Pierwszą z nich okazała się dziennikarka, Karolina Rybińska, która całe dnie spędzała praktycznie w zadymionym mieszkaniu kompromitując kolejne znane osobistości. Czy wizyta Karoli mogła coś zmienić w życiu Iny? Dlaczego Patrycja umieściła ją jako pierwszą na liście? Czy Ina miała szansę zmienić coś w swoim i nie tylko swoim życiu?

Muszę przyznać, że niesamowicie się ucieszyłam na wiadomość, że będę mogła się zapoznać z tą historią jeszcze przed premierą. Jeszcze większa radość mnie ogarnęła, gdy okazało się, że otrzymam ją z autografem. Magdalena Witkiewicz wzbudziła już we mnie ogromną chęć na tę pozycję podczas naszego pierwszego spotkania w Ciechocinku, gdzie odpowiadała o swoich przyszłych planach. Wiedziałam, że będzie to coś wyjątkowego, ale nie śmiałam nawet przypuszczać, że wzbudzi we mnie aż tak silne emocje.

Tym razem pisarka zwróciła szczególną uwagę na problem nowotworów, przeszczepu szpiku kostnego. Merytoryczność została poparta rozmowami z Urszulą Jaworską, założycielką największego jak dotąd Banku Dawców Szpiku Kostnego. Cała historia jest wyjątkowa, niejednokrotnie powoduje łzy, których nie można powstrzymać. Są tu i momenty pokrzepiające, ukazujące aspekty walki z chorobą. Wiadomo jednak, że nie każdego da się uratować... Czy i tutaj tak się stanie?

Styl Magdaleny Witkiewicz jak zwykle okazał się płynny i stosowny do opisywanej sytuacji. Książki nie czytałam, ja ją pochłonęłam w ok. 3 godziny, co naprawdę jest dowodem na jej perfekcyjność. Kolejne strony przelatywały mi przed oczami, bywały chwile zadumy, próby wczucia się w życie bohaterów. Bo jak to tak. Nagle ktoś bliski może umrzeć. Walka z czasem. Walka z niepewnością. To wszystko zawarte na kilkuset stronach naprawdę świetnej lektury! ,,Pierwsza na liście" swoją perfekcją przebiła wszystkie czytane dotąd przeze mnie książki bestsellerowej autorki jedenastej już książki. Jestem pewna, że sprzedaż przebije wszystko. Już dziś możecie zamówić ją w księgarni Empik. Nie ma się czemu dziwić, że jest to już bestseller!

Za egzemplarz dziękuję Magdalenie Witkiewicz oraz agencji Businnes and Culture.

3 komentarze:

  1. Przeczytam jak przestanie być modna ;) Dzisiaj to już chyba z 15 recenzja, jaką widzę, i chyba mam już lekki przesyt tą książką, mimo że jeszcze jej nie czytałam... Chętnie sięgnę po nią za kilka miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ją w końcu, póki co w ebooku ale nie mogę się doczekać aż zacznę ją czytać :) Najpierw muszę skończyć LekkoStronniczego

    OdpowiedzUsuń