środa, 10 sierpnia 2016

,,Macierzyństwo bez Photoshopa" Praca zbiorowa

Bloguję ponad 4 lata. Blogują też dziewczyny, matki, kobiety, posiadające już dzieci. Mam wrażenie, że trendy się zmieniają. Także te, by pokazać ,,Macierzyństwo bez Photoshopa".


Mam, być może, mylne przekonanie, w którym majaczą mi się wpisy szczęśliwych matek, które po urodzeniu dziecka ochoczo siadały do pisania bloga, którego zawiesiły dosłownie na czas porodu. Wracały niczym bumerangi, by podzielić się ze swoimi odbiorcami relacjami z porodu. Pisały też o karmieniu piersią, dojrzewaniu dziecka, jednak w większości były to wpisy pozytywne. Jak się później okazało, dziewczyny nie chciały pisać o trudach macierzyństwa. Oczywiście słyszałam o akcji ,,Macierzyństwo bez lukru", kiedyś chyba nawet czytałam jedną pozycję z tego cyklu. Ostatnio jednak zainteresowała mnie czwarta edycja pod nazwą ,,Macierzyństwo bez Photoshopa".

Kilka dziewczyn, które mają dzieci i młodsze, i starsze, zdecydowało się opowiedzieć o tym, jak wygląda ich ciało po porodzie. Że nie jest tak kolorowo, jak by się mogło wydawać. Że brzuch jest obwisły, pojawiają się rozstępy, żylaki, a piersi po karmieniu małego ssaka nie są już takie jak przed ciążą. Przeczytamy historie matek, które początkowo wstydziły się swojego ciała, ale też i takich, które zaakceptowały to, że się zmieniają. W końcu wydały na świat nowe życie. To powód do dumy, a nie ukrywania ,,niedoskonałości" po ciąży. Poznamy relację kobiety, która zdecydowała się na operację biustu, ale też i tej, która po którymś już porodzie nie pokazywała się na plaży, bo wstydziła się swojego ciała.

Poznamy także punkt widzenia ojców, m.in. Macieja Zucha Mazurka, czy Janka z Tramwaju nr 4. To mężczyźni udowadniają, że tak naprawdę kompleksy, czy zmiany widzimy tylko my, kobiety. Dla nich jest to naturalną koleją rzeczy, że ciało matki-żony się zmienia i nie mają z tym problemu. Mimo, że sama dziecka jeszcze nie mam, chciałam przeczytać ,,Macierzyństwo bez Photoshopa". Ostatnio bowiem mam wrażenie, że obok relacji kobiet, które idealizują macierzyństwo, które z pewnością jest pięknym przeżyciem, pojawiają się też głosy protestu na ten obrazek. Ta książka pokazuje dwie strony tego medalu.

Książkę otrzymałam w ramach wymiany na literackim spotkaniu w Sopocie

3 komentarze:

  1. Jeśli sie ćwiczy i nie obiada nadmiernie, brzuch po ciąży sie wchłonie, potrzeba tylko na to czasu😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Możliwe, że kiedyś się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa i mądra pozycja :) Takich potrzeba zdecydowanie więcej.

    OdpowiedzUsuń